Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt, 21 wrz 2012, 19:51 
Offline
Obserwator
Obserwator
0% następnej rangi
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2012.09.21
Posty: 5
Lokalizacja: Daleko
Online: 4h 15m 19s
Prolog - coś o mnie.

Kilka słów na początek. Postanowiłem każdemu ze snów, nadawać tytuł, nazwę. Dlaczego? Nie wiem. Chcę je zapisywać, nazywać, jak najwięcej z nich pamiętać, a na koniec nauczyć się panować nad LD. Spisałem swoje 3 sny, które wydały mi się najważniejsze. Jeśli ktoś ma chęć, wiedzę i może cokolwiek wnoszącego do tematu napisać – serdecznie zapraszam. Zaraz opiszę jeszcze ten dzisiejszy, który zapamiętałem. Choć mam z tym problemy. Dodam że nigdy nie ćwiczyłem żadnych technik zapamiętywania snów itd. Dziś mam zamiar przesłuchać dose LD.


1. Ja
Cóż, sen interpretować można to różnie, dla mnie, to odzwierciedlenie moich codziennych uczuć. To moje życie, nieco okrojone. Po prostu. Dlatego taka nazwa.
Środek miasta, noc. Latarnie święcą mlecznym ( niewyraźnym ) światłem. Ruszam do przodu - kilka zakrętów, kilka przejść przez ulicę. Nie widać żadnych samochodów, tylko światłą w oddali. Niebo jest granatowe - nie widać gwiazd. Po prostu, czarno-granatowe. Księżyc też gdzieś się schował. Skądś dowiaduje się, iż to sylwester? Albo sam do tego dochodzę – widząc pijanych, rozbawionych ludzi przechodzących niedaleko. Ja, zwykły ja, ubrany w swoją szarą kurtkę, ręce w kieszeni, głowa spuszczona, wtedy, kiedy inni się bawią. Dlaczego? Tego już nikt ani nic mi nie powiedziało. Po prostu idę...
Zaczyna się coś dziać – po kolei spotykam znajome osoby – najpierw kumpel, po części przyjaciel. ( dokładnie mówiąc, nie jestem pewien, czy powinienem tak kogokolwiek nazywać ) Idzie z jakąś dziewczyną – gadamy chwilę ( to jedyny sen, z którego pamiętam dialogi ) o tym, czy mają jak wrócić do domu. Cieszę się, bo w końcu sobie poukładał z tą kobietką. Bardzo się cieszę, bo chodził taki smutny. Następnie spotykam grupkę dziewczyn – również znajome. Ale tylko znajome, niewiele o nich wiem. Znam ich imiona, nazwiska. Są upite, bardzo. Prowadzą się w trzy lub cztery, i pytają jak się bawiłem. Uśmiecham się głupio, zbywam je. Nie lubię rozmawiać z pijanymi. A później widzę kilka metrów ode mnie dziewczynę, w której sam byłem zauroczony. Idę, idę, idę... A ona ciągle jest w tej samej odległości. Przez kilka chwil wydaje mi się że z kimś innym. Jestem zły. Przyspieszam kroku, patrzę – a to był tylko cień. I staram się ją dogonić, ale nic z tego... I pobudka. Gorzka pobudka, to był jedyny tak wyraźny sen, który pamiętam.

2. Bezradność
Jest to sen krótki w opisie, ale w nocy, potrafi trwać bardzo długo. Niestety.
Idę ulicą, nie widać nic – tylko droga. I nagle powstaje w niej dziura, jakby ziemia się rozstąpiła na dwa – obraz przechodzi w inne „ujęcie” i widzę siebie z góry. Udaje mi się przeskoczyć z jednej krawędzi na drugą. Przechodzę w widok „z oczu”, po czym stawiam kilka kroków, i powstaje następna dziura. Z trudem ją pokonuję. Potem kolejna, kolejna i kolejna. Za każdym razem jakoś przedostaję się na drugą stronę. Budzę się albo w momencie, kiedy uświadamiam sobie że „to nie może być prawda.” ( dokładnie takie słowa przychodzą mi we śnie na myśl ) albo kiedy wpadam do dziury. Co to jest? Nie mam pojęcia. Ale cholernie mnie to męczy. Na szczęście od kilku miesięcy się od tego uwolniłem. Mam nadzieję że nie wróci.

3. Pierwszy LD - spontan
Zasypiam i nagle pojawiam się przy jeziorze/stawie/rzece. Jestem na rybach z kolegami. Jest super – zawsze chciałem wędkować, ale nigdy nie miałem okazji. W końcu stwierdzamy, że trzeba napalić ognisko. Pojawia się las, a my zbieramy drzewo. Podnosząc gałęzie i uświadamiam sobie że to przecież jest sen. Przecież ja teraz śpię. Zaczynam się śmiać ( koledzy coś kiedyś mówili o czymś podobnym, że „steruje się snem” ale nie przywiązywałem wagi). Nie wiem czy to było prawdziwe LD – nie patrzyłem z „oczu” bohatera, ale z boku. Mogłem robić co chciałem, ale tylko w granicach lasu. Boki obrazu, były niewyraźnie, zamazane, a kolory jakby ograniczone. Zacząłem więc wysoko skakać, po drzewach jak małpka. No i to w sumie tyle. Skakałem, latałem między drzewami. Po czym się obudziłem. Ile ze snu zapomniałem, nie wiem. Wiem, że uczucie było świetne. Właśnie wtedy, zacząłem się interesować LD...


ps Za wszelkie błędy przepraszam. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.
ps 2 Mam problem z powtórzeniami. Pracuję nad tym. Moja wina.


Góra
 


PostNapisane: Pt, 21 wrz 2012, 20:23 
Offline
Obserwator
Obserwator
0% następnej rangi
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2012.09.21
Posty: 5
Lokalizacja: Daleko
Online: 4h 15m 19s
Część pierwsza - Początki

Będę wpisywał każdy zapamiętany sen, do momentu w którym nie "wskoczę" o poziom wyżej. Mniej, lub bardziej wyraźny, krótszy i dłuższy, te w nocy, i te które trafią mi się w popołudniowych drzemkach. Zaczynam. Miłego czytania, o ile ktokolwiek się pofatyguje. Osobiście stawiam i mam nadzieję że pierwszy LD uda mi się za miesiąc - półtorej. Tak z reguły jest opisane. Od 4 do 6 tygodni. Obawiam się również że mogę się znudzić. Oby nie. Napaliłem się już, heloooł. ;)

1. Noc 20-21.09.12r - Lekcja angielskiego
Siedzę w klasie od angielskiego. Po prostu, mamy lekcje. Ktoś jest pytany, i niezbyt mu to idzie. Tak więc klasa oburza się, i zaczyna kłócić z nauczycielką. Sen sam w sobie jest krótki, tylko jego obraz trwał kilka minut. Był niewyraźny, pamiętam tylko kolory które się zlewały - zielony i jasnobrązowy, oraz biały. Mniej więcej mogę opisać czego kolory to były, gdyż pamiętam co gdzie stoi w tamtej klasie. Tak więc odtworzone z pamięci, ale jakieś "rozlane". Jedynym wyraźnym obrazem była moja nauczycielka. Spojrzałem na nią. Ubrana w różowy sweter. Spojrzała na mnie, i głupio, złośliwie się uśmiechnęła. Odwróciłem głowę ( znów zobaczyłem zlewające sie kolory ) a po chwili zadzwonił budizk.
To tyle, nic więcej. Nic szczególnego. Ważne że cokolwiek zapamiętałem. Choć rano leżałem około 10 minut, żeby sobie przypomnieć se, gdyż nie pamiętałem nic. Ale się udało. I jestem zadowolony. Dziś mam zamiar przed snem posłuchać dose. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Lecę zapoznać się z resztą forum, bo jestem tu od godziny. Pozdrawiam.


Góra
 


PostNapisane: Pt, 21 wrz 2012, 22:36 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.12.04
Posty: 742
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
Online: 5d 11h 37m 22s
Witaj, polecam Ci na początku zapisywać dokładnie każdy sen który uda się zapamiętać. Osoby, kolory, uczucia, ocenę uczuć, co mogło być przyczyną tego snu. Fajnie jest też w ciągu dnia nosić ze sobą notes albo chociaż kartkę i długopis lub ołówek bo czasami sny przypominają się w połowie dnia.

Jeśli chcesz to możesz przesłuchać też nagrań hipnotycznych i się w to wkręcić, polecam - Adam bytof - pamięć snu. Po przesłuchaniu tego w łóżku na mp3, mp4, telefonie idziesz po prostu spać ale nie może Ci nikt przeszkadzać ;).

Rano gdy wstajesz Twój budzik nie powinien być bardzo mocny tylko stopniowo się zwiększać żeby nie wyrwać Cię ze snu tylko powoli wyprowadzić z niego. Po przebudzeniu dobrze jest poleżeć jeszcze przez chwilę z zamkniętymi oczami i spróbować przypomnieć sobie sen.

Skopiuje Ci też taki mój mini poradnik z kiedyś. ;)

"1. Zapisuj sny
2. Przewietrzaj się czasem żeby dotlenić mózg - krótki spacer przed snem lub wietrz w pokoju .
3.Kładź się równo spać ( to bardzo pomaga, bez tego też da się osiągnąć ld )
4. Poproś kogoś kto Cię budzi żeby nie budził cię gwałtownie tylko lekko szturchał żebyś spokojnie stopniowo się wybudzał . A jak budzik cie budzi to ustaw lajtowy .
5.rób afirmacje - czyli wmawiaj sobie że teraz będziesz miał świadomy sen bla bla bla długo to wmawiaj ) czasem nawet dopóki nie zaśniesz
6.Wyobrażaj sobie jak leżysz A' w swoim ciele które cię mega oświetla na żółto (poprawia jakość snu )
7.nie patrz rano w okno
8.Nie obżeraj się przed snem .
9. Jest to dobre ćwiczenie na szybkie spanie czasem zasypiałem w 2-3 minuty robisz tak : leżysz i z każdym wdechem i wydechem wyobrażasz sobie - czerwone punkty okrągłe albo trójkąciki jak ci lepiej mogą być nawet promienie które wydychasz . a jak wciągasz powietrze to wyobrażaj sobie że to zielone punkciki
10 . Możesz czasem posłuchać dosa LD przed snem ale polecałbym ci bardziej hipnozy ADAMA BYTOFA który zajebiście potrafi wprowadzić w stan uniesienia
11. Bądź pewny siebie że osiągniesz LD ale nie myśl o tym cały dzień po prostu niech to będzie dodatek do dnia a nie pasja bo jak przesadzisz to też nie osiągniesz tego
12. Skorzystaj z technik jeśli chcesz.



Jak nagle osiągniesz świadomy sen to ciesz się tym tylko spróbuj utrzymać emocje na normalnym poziomie, gdy zacznie Ci się rozmazywać obraz, kręć się w okół i krzycz "KLAROWNOśĆ x1000" :)

Staraj się kłaść o tej samej porze i spać co najmniej 8 h dziennie.
Powodzenia ! :)

_________________
Obrazek
Polacy nie mają twarzy.


Góra
 


PostNapisane: So, 22 wrz 2012, 09:49 
Offline
Obserwator
Obserwator
0% następnej rangi
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2012.09.21
Posty: 5
Lokalizacja: Daleko
Online: 4h 15m 19s
Witam. Bardzo dziękuje za rady, dużo o tym czytałem i nie wiedziałem w końcu co z czym się je. Słuchałem wczoraj dosa LD, jednak w połowie przysnąłem na kilka minut. Wydawało mi się wtedy jakbym leciał jakimś niebieskim tunelem. Dziwne to było. Kiedy zdjąłem słuchawki, po kilku minutach zasnąłem, ale niestety rano nie pamiętałem żadnego snu. Leżałem przez około 20 minut, i nic. Może dziś coś zapamiętam. Na pewno nie zamierzam odpuszczać. I dodam że byłem dziś na grzybach. Ale mało jest, lepiej poczekać na za tydzień, jak deszcz popada. :)


Góra
 


PostNapisane: So, 22 wrz 2012, 20:33 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.12.04
Posty: 742
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
Online: 5d 11h 37m 22s
Sprawdź różne techniki świadomego śnienia są na tym forum. :)
Zobacz sobie blog jednego z użytkowników tego forum, zacznij od starszych postów.
http://naukald.blogspot.com/

_________________
Obrazek
Polacy nie mają twarzy.


Góra
 


PostNapisane: N, 23 wrz 2012, 22:23 
Offline
Obserwator
Obserwator
0% następnej rangi
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2012.09.21
Posty: 5
Lokalizacja: Daleko
Online: 4h 15m 19s
2. Noc 22-23.09.12r. Autostop

Wychodziłem ze szkoły, i nie wiadomo dlaczego, łapałem stopa. W innym kierunku niż powinienem wracać. No i w końcu zatrzymał się niebieski Cadilac. A w nim dwie sympatyczne młode panie. :twisted: Jedna blondynka, druga czarna. Wsiadłem, no i pojechaliśmy daaaleko. Drogą która też odtwarzać mogę z pamięci. Więcej niestety nie pamiętam, ale mogę podejrzewać jak to się skończyło. :P

Następnie drugi sen. Ale rano na myśl przychodziły mi tylko dwa obrazy - tata podający mi korkociąg, i butelka wina. Nic więcej nie mogłem sobie przypomnieć. Zobaczymy dziś.


Góra
 


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

 Podobne tematy   Autor   Odpowiedzi 
Chciałabym osiągnąć stan świadomych snów (Dział: Lucid Dream)

justaka

2

Brak snów! (Dział: Lucid Dream)

shujitsu

25

Program do prowadzenia dziennika snów (Dział: Dzienniki snów)

Admin

57

Foldo dziennik snów 0 ortografi (Dział: Dzienniki snów)

Foldo

9

Rymowkonstruktor-Dziennik snów (Dział: Dzienniki snów)

rymowkonstruktor

125



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość



cron
Strefa czasowa: UTC + 1 Engine by phpBB, © Copyrights by i-doser.pl
Forum chronione jest prawem autorskim. Kopiowanie, badź rozpowszechnianie materiałów na nim zamieszczonych lub ich części bez upoważnienia bądź podania źródła pochodzenia informacji jest zabronione.
Treści znajdujące się na stronie służą celom informacyjnym oraz edukacyjnym. Administracja nie ponosi odpowiedzialności za materiały zamieszczane przez użytkowników. Administracja serwisu nie czerpie korzyści materialnych z tytułu prowadzenia serwisu.