Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn, 26 wrz 2011, 14:44 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
Cześć!
W tym temacie nie będę prowadził dziennika snów (takiego jak mój dziennik w realu (zeszyt 100k)) dzień po dniu ( przynajmniej teraz ), bo jestem za bardzo zawalony obowiązkami, ale za to w weekendy będę wybierał najciekawsze sny z tygodnia i je dokładnie opisywał, żebyście się mogli pośmiać :ok:

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


PostNapisane: So, 01 paź 2011, 09:42 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
Dziś miałem kilka snów, ale opiszę najbardziej poryty sen tego tygodnia :D .
Sobota, 1 października 2011.
Długość snów: 50 minut
Ilość snów: 3
Sen zaczyna się na planie filmowym. Chcę sprzedać jakiejś wytwórni prawa autorskie do jakiejś sceny ze zjeżdżalnią wodną, którą (w tym śnie) wymyślił mój mistrz jedi, który został zabity przez krasnale ogrodowe i wtedy pojawia się wizja (Luke, nie możesz sprzedać tego numeru! nagraj się sam jak go robisz i wrzuć film na jutuba! Zgarniesz kupę kredytów i sławę!).
Mówię więc (reżyserowi), żeby powiedział szefowi, że muszę się jeszcze zastanowić. Ustawiam kamerę i zaczynam się wspinać po zjeżdżalni (zjeżdżalnia jest "odwrócona", kładzie się na dole, wjeżdża się wysoko i spada go wody z wysokości małego bloku), stanąłem na samej górze i się pytam ratownika "jak tu jest głęboko", a on (nie widzę go, jest pode mną) "metr", to ja myślę "łosz cholera" i skaczę z tej żółto-czerwonej zjeżdżalni. W następnej scenie budzę się w szpitalu i mam być wypisany, a obok mnie leży zabandażowany kawałek potłuczonej podłogi basenu (małe, niebieskie płytki). Kiedy wychodzę ze szpitala, porywa mnie kosmita na statek i podpina mnie do ich superkomputera. Wyświetla się ładowanie gry Harry Potter i komnata tajemnic ( ja nie mogę ale to było dawno! tzn. ta gra). Idę (jako Harry) do sekretnego przejścia w w małym, sześciennym pomieszczeniu i zjeżdżam w dół. Są tam dwie czekoladowe żaby. Nagle wychodzi mały pająk. Zabijam go. Wychodzą coraz większe pająki, aż w końcu wychodzi Aragog. Wszystkie zabiłem (kolejno 10cm, pół metra, metr, 1,5 m, 2 m, 3 m, 5 m i 7 m). Potem idę w prawo, aż do ściany, na której pisze: "Komnata tajemnic została otwarta. A ty k**** śpisz", to ja mówię (bo byłem świadomy, odkąd zobaczyłem jak woda płynie w górę na zjeżdżalni) "wiem, ale ten sen jest tak zaje*isty i absurdalny, że nawet na niego nie próbowałem wpłynąć". Nagle słyszę głos: "powiedzieć ci coś", no to ja "tak", potem słyszę "chodź na górę, będzie fajnie", to ja lecę do góry przebijając głową skałę. No i pies mnie obudził :/ .
Nie jest to zapis "dziennikowy", ale chyba was mało interesują moje znaki snu :D ?
Obserwując świadomie swój sen można się naprawdę pośmiać :D

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


PostNapisane: Cz, 27 paź 2011, 15:25 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
.

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Ostatnio edytowano Śr, 14 lis 2012, 12:27 przez jazu, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 


PostNapisane: Cz, 27 paź 2011, 16:51 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2008.12.22
Posty: 1121
Lokalizacja: tak
Online: 11d 22h 42m 31s
Nie zaniedbuj bloga!

_________________
aye


Góra
 


PostNapisane: Cz, 27 paź 2011, 19:11 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
właśnie mam kompa naprawionego :] .
W sobotę walnę posta :D .

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


PostNapisane: So, 05 lis 2011, 09:22 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
Śniło mi się dziś, że kolega kupił zwierzaka i nazwał go "Puszek". I nie było by w tym nic dziwnego, gdyby Puszkiem nie okazał się pół metrowy, brązowo - złotawy, dwu - kilogramowy skorpion. Skorpion był tresowany: umiał "siad", "leżeć" i "zdechł pies".
Składał jaja wielkości złotówek, które kolega sprzedawał na ebay-u. Z jakiegoś dziwnego powodu skorpion 30x większy niż normalny wydał mi się dziwny, więc zrobiłem TR. W LD bawiłem się w Crysisa.

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


PostNapisane: So, 05 lis 2011, 10:54 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2008.12.22
Posty: 1121
Lokalizacja: tak
Online: 11d 22h 42m 31s
Wspaniały wpis. Napisałeś odpowiedzi na wszystkie moje wątpliwości. Od dziś zaczynam ćwiczyć wilda! Kiedyś rezygnowałem z powodów, które opisałeś - swędzenie, chęć przewrócenia się na bok itp. Po zmianie pozycji zasypiałem w 2 min nawet tego nie zauważając.

Btw, jak byłem dzieckiem (5-8lat) mam wrażenie, że często miałem ld za pomocą wilda, ale nie wiedziałem jeszcze wtedy co to jest ^^

_________________
aye


Góra
 


PostNapisane: N, 06 lis 2011, 21:42 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
Dziś miałem fajny sen :D .
Ktoś mnie porwał i próbował ode mnie wykraść jakąś informację. Jestem w klatce w katakumbach razem z ładną dziewczyną (blondynka, zielone oczy, 18 lat, 180cm wzrostu). Pytam się jak się tu znalazłem. Powiedziała, że zabrali nas razem, a ja się stawiałem i dostałem baseball'em. Przyszło trzech kolesi. Paker, mały gość i jakiś brzydal. Mówią, że nie zamierzają mnie utrzymywać i że jak nic im nie powiem, to zastrzelą mnie od razu razem z dziewczyną. Mówię, że nie mam pojęcia o co chodzi, że się pomylili. Nie wierzą. Mówią, żebyśmy wychodzili. Otwierają kraty, wychodzimy. skręcamy w prawo i idziemy korytarzem. Udaję, że chcę przytulić dziewczynę i szepcę jej do ucha "klucze". Odpychają mnie od niej, ale zdążyła skapować. Mówię, że "chyba coś sobie przypominam", zwracając na siebie uwagę. To pozwala dziewczynie wziąć ze stołu w korytarzy jeden z trzech pęków kluczy. Gram na zwłokę, pytam: "czy chodzi o zeszły tydzień", podchodząc jednocześnie do stołu. Koleś odpowiada " to było dwa tygodnie temu", a ja mówię "nie k**wa, tydzień" i szybkim ruchem porywam ze stołu drugi pęk, uderzając w ułamku sekundy pakera. Rozharatałem mu twarz, koleś zwija się na podłodze z bólu. Jeszcze zanim upadł kopnąłem yoko geri brzydkiego, łamiąc mu obojczyk. Biegnie na mnie najmniejszy. Jest szybki, więc wybieram rozwiązanie siłowe - rzucam się na niego, przekazując całą energię uderzenia dwoma pięściami, obrywając przy tym dwa sierpowe. Koleś upada, ale wstaje paker - łamię mu nos jodan shotei uchi, zbijam sierpowego i łamię mu rękę ciosem omote kote na zewnątrz. Gość mdleje z bólu. Babka z którą byłem w celi nie walczy, ale trzyma klucze między palcami. Wstaje mały, nieźle wkurzony. Zbijam ciosy, gdy napór jest za silny odsłaniam się, łapię gościa za ramiona i robię hiza geri. Zasłania się, mnie boli kolano, a jego ręce. Robię mocny cios lewą ręką, na której mam klucze. Po krótkiej walce wykańczam go mawashi geri jodan ( w głowie kręci się tak, jakbyś skacowany zszedł z karuzeli na haju, dodatkowo piszczy w uszach jak po usłyszeniu wybuchu), koleś po chwili zataczania się pada na ziemię i chwyta się za głowę. Pod koniec brzydki jeszcze wstał - dostał, shuto uchi w krtań bo wyciągnął nóż z plecaka. Mówię dziewczynie, że idziemy, zanim się ockną. korytarz skręca dwa razy w lewo. Wychodzimy na skraju pustyni, wchodzimy do miasta i dzwonimy na policję. Po tym śnie miałem jeszcze LD w którym byłem piątym (szóstym) członkiem Drużyny A :D .

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


PostNapisane: Wt, 08 lis 2011, 16:49 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
W dzisiejszym śnie musiałem skoczyć na spadochronie z wieży. Przygotowuje mnie jakiś Rusek, daje mi podejrzany sprzęt, przez który bym się był zabił gdybym go nie sprawdził. Wchodzę na wieżę. a gdy jestem na górze, ona okazuje się o połowę mniejsza niż była. Rozglądam się, a wieża maleje do wysokości 3 metrów. Wiem, że spadochron się nie rozłoży na tak małej wysokości. Ostateczne skaczę z wieży mającej 1,5 m wysokości, upadając boleśnie, ale bez kontuzji.

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


PostNapisane: N, 13 lis 2011, 21:27 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
Na wycieczce miałem LD. Nie wiem, kiedy to było, bo jednego dnia nie spałem, tylko medytowałem 4 godziny, a drugiego spałem tak krótko, że w ogóle nie wiem czy spałem. W każdym razie w tym LD byłem na moście z teledysku Cryin'. Rozpędziłem się, skoczyłem i spadałem w dół. Poderwałem się w górę jakieś 50 cm nad ziemią. Po chwili hardcore'owania w powietrzu obudził mnie kolega, puszczając... no... jak mu tam było... Niekryty o tym mówił... A! nyan-cat(czy coś takiego). Trochę się wkurzyłem (następnego dnia obudziła go zimna woda).

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


PostNapisane: Cz, 17 lis 2011, 08:00 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
Sen z nocy przedwczoraj/wczoraj.
Byłem wiedźminem i szkoliłem innych wiedźminów - również młodego Geralta. Geralt miał może 10 lat i miał siwe włosy z małymi pasemkami płowych. Przewyższał potencjałem dorosłych wiedźminów, czasem nawet przewyższał ich umiejętnościami. Uczyłem go jak posługiwać się szybko, naprzemiennie lub jednocześnie bronią sieczną i znakiem Igni. Uczyłem go jednocześnie jak panować nad płonącymi mieczami. Combosy szły niesamowite :D ...

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


PostNapisane: Cz, 17 lis 2011, 08:39 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
LD z dzisiejszej nocy. Osiągnięte WILD'em.
Po znalezieniu się we śnie stworzyłem sobie gitarę, wzmacniacz 100W i chyba każdy przester świata do wyboru. Po krótkiej rozwałce której moi sąsiedzi nigdy by mi nie wybaczyli (Master of Puppets, Seek & Destroy, Paranoid) przeteleportowałem się na koncert Aerosmith.
Grali jak zwykle za***iście :D . I tak sobie grali, aż Joe Perry został porwany przez kosmitów. Wtedy wszedłem na scenę i powiedziałem że mogę zagrać dwie gitary do Cryin' jednocześnie (solo, intro, outro i chwyty), ale druga do Intra musi zagrać pierwszy chwyt piosenki żebym mógł się wyrobić. Tyler powiedział żebym grał. Biorę Gibson'a Les Paul'a :D :D :D . Poczułem się jak w niebie. Les Paul brzmiał dokładnie tak jak powinien brzmieć naprawdę. Po Cryin' Tyler podszedł i powiedział, żebym dał harmonijkę, to mi podpisze (to chyba znak, żebym kupił harmonijkę - ostatnio się nad tym zastanawiam :D ). Śmiałem się ze szczęścia. Podałem mu harmonijkę, on podpisał :D . Potem zagrałem do Dream on :] . Kosmici odstawili Perry'ego. Dokończyłem Dream on i dałem mu Les Paula.
To była najlepsza rzecz jaką robiłem w LD :D !

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


PostNapisane: Śr, 25 sty 2012, 21:30 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
*Najlepsza, ale wcale nie dużo lepsza od innych najlepszych (zeszły weekend - udział w odsieczy podczas bitwy o Helmowy Jar :D :D :D )

Dzisiejszego... wczorajszego... dzisiajnocnego... no kurde! ostatniego snu! o, tak, dokładnie...
Ostatniego snu nie mógłbym nie opisać ze względu na jego treść :-) .
Pomijając walkę z członkiem anonymous (Jesus Christ! Mój mózg jest psychopatą!), po pewnej akcji znalazłem się w pokoju hotelu. Kładę się w łóżku, ubieram słuchawki i odsłuchuję Psylocybin :D . To co się działo we śnie po dosie to po prostu obłęd! Zaczęło się od tego, że zauważyłem siebie samego za oknem, wychodzącego razem z kolegami z hotelu... Położyłem się i choć moja kopia była poza moim polem widzenia i za ścianą - dokładnie wiedziałem gdzie jest, ba - widziałem ją... nie widząc jej... dziwne uczucie... Nagle sobowtór zaczął się śmiać, a ja razem z nim. Ale to nie był śmiech - nie towarzyszyło mu uczucie towarzyszące śmianiu się. Po prostu dusząc się ze śmiechu czułem się... neutralnie, wręcz "pusto". Potem zaczęło się najlepsze. Wstaję, myślę "na forum trza to opisać!" i podchodzę do komputera... przestrzenie między klawiszami klawiszami wydawały się przepaściami odległymi o kilometry, a budynek za oknem (wieża jakaś) - miniaturką odległą o kilkanaście centymetrów - też dziwne uczucie... Do końca snu tylko zataczanie się, blur i zaburzenia grawitacji...

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


PostNapisane: Pt, 27 sty 2012, 19:23 
Offline
Duch
Duch
50% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.11.30
Posty: 275
Online: 38d 6h 1m 50s
Istnieje taki dose psylocybin? Daj go :O Ogólnie już nieźle podsiąknięty jesteś że ci się słuchanie dosów śni ^^

_________________
Kontakt:
GG: 17501638
Skype: RoomCays64


Góra
 


PostNapisane: So, 28 sty 2012, 10:24 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
Unofficial, możesz go legalnie ściągnąć :-)

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 

 Podobne tematy   Autor   Odpowiedzi 
Chciałabym osiągnąć stan świadomych snów (Dział: Lucid Dream)

justaka

2

Brak snów! (Dział: Lucid Dream)

shujitsu

25

Program do prowadzenia dziennika snów (Dział: Dzienniki snów)

Admin

57

Foldo dziennik snów 0 ortografi (Dział: Dzienniki snów)

Foldo

9

Rymowkonstruktor-Dziennik snów (Dział: Dzienniki snów)

rymowkonstruktor

125



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość



cron
Strefa czasowa: UTC + 1 Engine by phpBB, © Copyrights by i-doser.pl
Forum chronione jest prawem autorskim. Kopiowanie, badź rozpowszechnianie materiałów na nim zamieszczonych lub ich części bez upoważnienia bądź podania źródła pochodzenia informacji jest zabronione.
Treści znajdujące się na stronie służą celom informacyjnym oraz edukacyjnym. Administracja nie ponosi odpowiedzialności za materiały zamieszczane przez użytkowników. Administracja serwisu nie czerpie korzyści materialnych z tytułu prowadzenia serwisu.