forum.i-doser.pl - Wykorzystaj możliwości swojego umysłu!
http://forum.i-doser.pl/

Tummo
http://forum.i-doser.pl/viewtopic.php?f=20&t=4141
Strona 1 z 1

Autor:  Drag [ N, 20 lis 2011, 17:24 ]
Tytuł:  Tummo

Spotkał się ktoś ze zjawiskiem Tummo? Inaczej jest to zwane np Jogą wewnętrznego żaru. W wielkim skrócie polega na kontroli temperatury ciała a w praktyce rozgrzewanie się gdy jest zimno.

W naturalnym trybie działania, podczas ochłodzenia organizmu najczęściej dochodzi do zawężenia naczyń krwionośnych i spowolnieniu metabolizmu od chłodu. Jednak już spadek o kilka stopni całego organizmu np człowieka oznacza śmierć (nie chodzi mi o samą powierzchnię ciała). Mnisi praktykujący tummo potrafią suszyć mokre, zimne prześcieradła na sobie w kilka minut (parują bardzo intensywnie).

Interesowałem się tym jakiś czas i chciałem się tego nauczyć "na własny sposób". Do czego doszedłem? Od lat używam mojej własnej metody opierającej się częściowo na wizualizacji żeby np rozgrzać niezbyt zimne ręce. Co więcej, zrobiłem się faktycznie bardziej odporny na chłód w porównaniu do innych ludzi jakich znam. Kiedyś miałem pewną robotę w fabryce przy mrozie około 15 stopni na zewnątrz i jedyne co na sobie miałem to nieocieplany strój roboczy (zwykłe ogrodniczki pełne zzzzimnych narzędzi) i bluzę z podobnego materiału. Jedyna wada - robię się cholernie głodny bardzo szybko.

Ostatnio zauważyłem jednak, jak ten efekt można zwiększyć. Leżąc sobie i bawiąc się wild'em, gdy jestem w takim stanie, że wydaje mi się że moje ręce i nogi zawieszone są w próżni, jestem w stanie rozgrzać je bardzo mocno za pomocą myśli. O wiele bardziej, niż na co dzień za pomocą zwykłej wizualizacji. Nie wiem czy to już zakrawa pod prawdziwą technikę Tummo ale robi na mnie wrażenie.

W zasadzie to przydałby się jakiś dos QH Tummo :D

Autor:  jazu [ N, 20 lis 2011, 18:19 ]
Tytuł:  Re: Tummo

99% osób praktykujących Tummo zostało wybitych w debi*nej wojnie. Trudno jest to zbadać. Sam stosowałem kiedyś wizualizacje połączone z medytacją relaksacyjną. Opiszesz dokładnie swoją technikę?

Autor:  Drag [ N, 20 lis 2011, 18:45 ]
Tytuł:  Re: Tummo

Kiedyś jak nie czytałem jeszcze o wszystkich tych medytacjach etc. moją techniką było "wykorzystanie woli" jako jedynego źródła efektów nadnaturalnych ;) Rozgrzewanie rąk etc gdy np idę ulicą wychodzi mi przede wszystkim jak nie mam rękawiczek. Przy każdym wydechu skupiam się na odczuciu dłoni oraz ich temperatury i sam już nie wiem jak do tego doszedłem ale jak skupiam się na temperaturze dłoni to ona wzrasta. Wraz z odczuciem wzrostu temperatury wychodzi to coraz lepiej i lepiej aż w końcu są tak ciepłe, że w zimie widać parę się z nich unoszącą bo aż się pocą z ciepła. Kiedyś chyba wizualizowałem sobie ciepło jako czerwień przechodzącą w fiolet, że wtłaczam sobie do dłoni biorąc energię z wnętrza ciała. Również przy wydechu. Ten efekt ciężko mi utrzymać gdy ręce już z jakiś powodów mam lodowate, wtedy prawie nie mogę się skupić na odczuciu rąk i to nie działa. Pomaga też potrzymanie rąk w miejscu wolnym od wiatru, bo to dekoncentruje, np w kieszeni, nie musi być ciepła ani ogrzewana. Po parunastu sekundach mam ciepłe ręce.

To co teraz odkryłem polega na tym samym, tyle że dzieje się to w momencie pełnej relaksacji i odprężenia i jak to napisałem wcześniej podczas odczucia że ręce wydają się zawieszone w powietrzu. Wtedy potrafię tak się rozgrzać, że jest mi mega gorąco. Zauważyłem to wczoraj i przedwczoraj.

PS: Daleko mi jeszcze do rozgrzewania reszty ciała. Najlepiej wychodzą mi dłonie, czasem stopy i głowa. Spróbuję jeszcze poeksperymentować nad kontrolą emocji i adrenaliny, może w ten sposób sobie jakoś "podniosę ciśnienie" i zwiększę ogólną temperaturę skóry.

Autor:  Kyron [ N, 20 lis 2011, 20:45 ]
Tytuł:  Re: Tummo

Pokuszę się o pytanie, czy ta technika pozwala również ochłodzić pewne części ciała, mam tu na myśli twarz. Nie wiem dlaczego, ale od zawsze mam mega gorącą twarz i przez to czerwoną :| Ogólnie czasami cholernie bije ode mnie ciepło przez co strasznie szybko się pocę... Czy są jakieś specjalne techniki wizualne na ochłodzenie ciała, czy po prostu mam sobie wyobrażać, że jest mi zimno w twarz ?

Autor:  Drag [ N, 20 lis 2011, 20:59 ]
Tytuł:  Re: Tummo

A żebyś wiedział, że myślałem o tym samym. I chcę zrobić parę eksperymentów, czy jest to możliwe. Na razie to nie jestem pewien, w sumie taka zdolność u mnichów w tybecie raczej mało przydatna a nie znam afrykańskich joginów :D
A na potliwość polecam codzienną herbatkę z pokrzywy. Po miesiącu czy dwóch przestaniesz się tak pocić na dłuuugo.

Autor:  Denosis [ N, 20 lis 2011, 22:29 ]
Tytuł:  Re: Tummo

Moja metoda rozgrzewania pranicznego, jest także oparta częściowo na wizualizacji.

Wizualizujemy rdzeń kręgowy jako ogień, płonące coś - i wizualizujemy komórki, które latając w okół ognia ogrzewają się. Ogień łączy się z systemem nerwowym i ogrzewa całe ciało.

Drugą metodą jest metoda oparta na systemie energetycznym, mianowicie wyobrażamy sobie promienie z ognia wydobywające się z czakry splotu słonecznego, ogrzewające ciało.

Autor:  Admin [ Pn, 21 lis 2011, 09:17 ]
Tytuł:  Re: Tummo

Dopnę się do tematu z własnymi spostrzeżeniami.
Również prowadziłem podobne eksperymenty na własnym ciele i z dobrym (noo... nie do końca) rezultatem.
Dlaczego nie do końca, albowiem sprowadziło się to do tego, że zimą wracając ze szkoły z kumplami, gdy wszyscy szli w kurtkach puchowych ja szedłem tylko w koszuli xD

Było to oczywiście wygodne, nie krepowało ruchów, a poza tym skoro nie było mi zimno, to dlaczego nie :-)
Czasami spotykałem się z niemiłym spojrzeniem ze strony przechodniów i komentarzami, że "coś jest ze mną nie tak" :smoke:

Tak samo jak napisał Drag, szybciej staję się głodny, ale to jasne, że organizm musi więcej "napalić w piecu", i paliwo szybciej się kończy.


Wszystko fajnie, ale to tylko w jedną stronę - rozgrzewanie się.
Równie ciekawe mogło by być obniżenie temperatury ciała + spowolnienie oddechu => wolniejsza przemiana materii i spalanie => wolniejsze starzenie się.

Autor:  Kyron [ Pn, 21 lis 2011, 14:54 ]
Tytuł:  Re: Tummo

Admin napisał(a):
Równie ciekawe mogło by być obniżenie temperatury ciała + spowolnienie oddechu => wolniejsza przemiana materii i spalanie => wolniejsze starzenie się.


Brzmi mega, jednak w codziennym życiu jest możliwe, by powiedzmy hibernować się używając siły woli, przy tym nie tracąc zdolności zmysłowych, percepcyjnych i rozumnych ?
Z drugiej strony jednak, podsuwa to mi pewien pomysł. Jeśli dobrze pamiętam, warunkiem sprzyjającym zaśnięciu jest niska temperatura, Umiejętność obniżania temperatury ciała + spowolnienia oddechu pozwalałaby przejść w stan snu bardzo szybko i skutecznie. To byłaby świetna rzecz w przypadku osób (np. ja), które mają problem z zaśnięciem.

Autor:  Drag [ Pn, 21 lis 2011, 16:09 ]
Tytuł:  Re: Tummo

Kyron napisał(a):
Z drugiej strony jednak, podsuwa to mi pewien pomysł. Jeśli dobrze pamiętam, warunkiem sprzyjającym zaśnięciu jest niska temperatura, Umiejętność obniżania temperatury ciała + spowolnienia oddechu pozwalałaby przejść w stan snu bardzo szybko i skutecznie. To byłaby świetna rzecz w przypadku osób (np. ja), które mają problem z zaśnięciem.


Świetne spostrzeżenie, dziś zrobię jakieś poważniejsze próby. Efektem ubocznym moich zabaw z wildem jest właśnie też rozgrzewanie się i przez to cały proces zasypiania również trwa u mnie długo. Na szczęście mam wielką cierpliwość ;] Spowolnienie tętna i oddechu wychodzi mi bardzo dobrze, postaram się to wykorzystać do schłodzenia.

Zastanawiam się, czy głębokie oddechy będą nas bardziej schładzały czy też rozgrzewały ze względu na ruch ciała... hm.

Autor:  Kyron [ Pn, 21 lis 2011, 16:41 ]
Tytuł:  Re: Tummo

Drag napisał(a):
Efektem ubocznym moich zabaw z wildem jest właśnie też rozgrzewanie się i przez to cały proces zasypiania również trwa u mnie długo.


Mam dokładnie to samo. Wczoraj specjalnie otwierałem okno przed WILDowaniem, żeby ochłodzić pokój, a i tak po (nieudanej) próbie pociłem się jak w saunie :D Dodam, że nie śpię w żadnych koszulkach, bluzkach etc., jedynie chuda piżama. Zastanawiające jak próba wejścia w sen ma wpływ na układ krążenia i temperaturę ciała.

Autor:  jazu [ Pn, 21 lis 2011, 16:43 ]
Tytuł:  Re: Tummo

Dziś próbowałem wizualizacji: przy wdechu delikatnie niebieskawe powietrze wlatujące do płuc, przenikające do splotu słonecznego, przy wydechu - ogień rozchodzący się od splotu słonecznego do dłoni (bo o dłonie mi chodziło). Efekt - niezły, ale jeszcze poćwiczę :D

Autor:  Drag [ Pn, 21 lis 2011, 16:44 ]
Tytuł:  Re: Tummo

@Kyron
Mnie zawsze irytuje bardziej niż krążenie fakt oddychania. Zawsze jak sobie o tym przypomnę, wydaje mi się że muszę świadomie kontrolować oddech. A jak zapomnę to robi mi się to za mnie. Dziwne, że mi się jeszcze nie znudziło oddychanie :D

Badania dot. krążenia i oddychania zapewne są gdzieś na sieci... jak ktoś ma chęć to może poszukać ;]

@jazu
bardzo dobra wizualizacja. Ja co prawda pomijam ją podczas wdechu (robię pauzę albo nagromadzenie energii w ciele) ale ta też fajna.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/