Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 66 ]  Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Pn, 03 sty 2011, 21:30 
Offline
Pasjonat
Pasjonat
36% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.10.20
Posty: 168
Lokalizacja: W tak zwanej rzeczywistości...
Online: 2d 53m 10s
Ninja2000 napisał(a):
Kyron napisał(a):
Dziwne, że ewangelie, które stosuje kościół katolicki wobec wierzących jest tylko 4, gdzie normalnie istnieje ich bodajże, aż 64 sztuk. Pytanie : Dlaczego zatajają tajemnice z archiwum Watykanu i jego krypt ? Dlaczego nie dopuszczają nas, do studiowania owych pozycji ?


Nie zabrania... możesz pójść do pierwszej lepszej (i większej) księgarni i tam będą leżeć apokryfy (taki duże i grube)... pewno szybko zczaisz się, że tam są elementy bajkowe i takie tam... jak masz kasę to kup... tylko IMO to jest strata kasy.

Kyron napisał(a):
Pytanie... czy można urodzić dziecko nie będąc zapłodnionym ?


Tak.. wg. Biblii jest to możliwe... pytanie tylko... czy można być nadal dziewicą/prawiczkiem po kilku stosunkach?



Tylko pytanie, czy to byli biologiczni bracia/siostry ? W tamtych czasach tak określano swoich bliskich... z resztą i dziś czasem mówi się do qmpla "brat". Nie uważasz, że chodziło wtedy ( pytanie faryzeuszy) o określenie Jezusa na podstawie ludzi z jakimi się spotykał. Jezus ledwie przybył do Nazaretu, także Go nie rozpoznali, natomiast znali Judę i innych dlatego tez sprowadzili się do nich. Takie jest moje zdanie.

_________________
Czy Bóg może stworzyć tak ciężki kamień, którego sam nie jest w stanie podnieść ?


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Pn, 03 sty 2011, 22:06 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 AIM  Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.06.19
Posty: 1272
Lokalizacja: Sosnowiec
Online: 12d 45m 47s
Kyron napisał(a):
Szelek, obstawiam, że wiesz na jakiej zasadzie działa modlitwa i prośby kierowane do Boga. Nie zawsze przychodzą tak jak tego oczekujemy, nie zawsze rozumiemy to co się dzieje + istnieje coś takiego jak intymny kontakt z Bogiem i jeśli on jest naruszony to tak jakbyś chciał do kogoś zadzwonić nie mając zasięgu :)

Dobra... jasne... Bóg jest wszechmocny i nie umie NAM przekazać tego, co chce. Brednie. Nie można tego porównywać do komórki bez zasięgu, bo jedną stroną jest wszechmocna siła. Chodzi mi o to, że gdyby Bóg był rzeczywiście tak miłosierny i... kochający łamałby bariery, by pomagać. Może moja definicja miłości jest inna niż paranoików-wierzących z za dużą szyszynką, ale mnie się to po prostu nie klei w całość. Zgadzam się tutaj w 100% z romantykami, którzy Boga kreują jako "tylko mądrość" i 0 miłości, ale to przecież definicja deizmu, czyż nie? Bóg sobie nas stworzył i teraz sobie patrzy i nic nie robi ;].

Ninja w całym chrześcijaństwie, judaizmie, islamie, zapewne w wielu kultach pogańskich (choć kulty pogańskie chociaż bazują na MITACH, a to już nam mówi od razu jak należy te przypowieści traktować). Każda religia zapewne ma jakieś sprzeczności, no może poza takimi, w których są tak proste zasady, które nie próbują tworzyć bóstw (druidyzm, szamanizm, hmm... pewnie też taoizm, szintoizm i takie tam... Możliwe nawet, że buddyzm też, choć pewien nie jestem), każde inne musi ulec naporowi zdrowego rozsądku. Wierzyć mogę w jakikolwiek system (religijny, etyczny czy cholera wie jaki), który nie będzie dał się obalić zdrowym rozsądkiem. Mogę wierzyć w UFO, bo jest na to jakieś (choć blade) prawdopodobieństwo, mogę nawet wierzyć w potwora z Loch Ness, on też jest bardziej prawdopodobny niż wewnętrznie sprzeczne bóstwo. Pogląd, że żyjemy w Matrixie jest nawet bardziej prawdopodobny. Może też być tak, że szamańsko-kwantowe bóstwo, do którego doszliśmy z Denosisem jest bardziej przystępne i prawdopodobne (Bóg tkwi w cudzie cząstek... zaraz jak je zwali fizycy... mniejsza, cząstek, które pojawiają się, pobierając energię z przyszłości, by oddać ją w strasznie małym ułamku czasu i zniknąć. Ich istnienia dowodzą czarne dziury. Bóg może być tymi cząstkami, anihilującymi się i powstającymi wszędzie, zawsze i ciągle, bądź sprawiać, że te cząstki się pojawiają.). Prawdopodobieństwo Boga chrześcijańskiego jest równe 0, razem z Allahem i Jahwe (ten sam byt).

_________________
Obrazek

"Jeśli w ogóle istnieje Bóg, to przy tworzeniu świata nie miał zbyt dużo do roboty" - Stephen Hawking


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Pn, 03 sty 2011, 22:19 
Offline
Podsiąknięty
Podsiąknięty
48% następnej rangi
Avatar użytkownika
 AIM  Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.04.20
Posty: 374
Online: 0s
Szelki Pana napisał(a):
Dobra... jasne... Bóg jest wszechmocny i nie umie NAM przekazać tego, co chce. Brednie. Nie można tego porównywać do komórki bez zasięgu, bo jedną stroną jest wszechmocna siła. Chodzi mi o to, że gdyby Bóg był rzeczywiście tak miłosierny i... kochający łamałby bariery, by pomagać. Może moja definicja miłości jest inna niż paranoików-wierzących z za dużą szyszynką, ale mnie się to po prostu nie klei w całość. Zgadzam się tutaj w 100% z romantykami, którzy Boga kreują jako "tylko mądrość" i 0 miłości, ale to przecież definicja deizmu, czyż nie? Bóg sobie nas stworzył i teraz sobie patrzy i nic nie robi ;].


Będzie z Ciebie romantyk. :D

Szelki Pana napisał(a):
Ninja w całym chrześcijaństwie, judaizmie, islamie, zapewne w wielu kultach pogańskich (choć kulty pogańskie chociaż bazują na MITACH, a to już nam mówi od razu jak należy te przypowieści traktować). Każda religia zapewne ma jakieś sprzeczności, no może poza takimi, w których są tak proste zasady, które nie próbują tworzyć bóstw (druidyzm, szamanizm, hmm... pewnie też taoizm, szintoizm i takie tam... Możliwe nawet, że buddyzm też, choć pewien nie jestem), każde inne musi ulec naporowi zdrowego rozsądku. Wierzyć mogę w jakikolwiek system (religijny, etyczny czy cholera wie jaki), który nie będzie dał się obalić zdrowym rozsądkiem. Mogę wierzyć w UFO, bo jest na to jakieś (choć blade) prawdopodobieństwo, mogę nawet wierzyć w potwora z Loch Ness, on też jest bardziej prawdopodobny niż wewnętrznie sprzeczne bóstwo. Pogląd, że żyjemy w Matrixie jest nawet bardziej prawdopodobny. Może też być tak, że szamańsko-kwantowe bóstwo, do którego doszliśmy z Denosisem jest bardziej przystępne i prawdopodobne (Bóg tkwi w cudzie cząstek... zaraz jak je zwali fizycy... mniejsza, cząstek, które pojawiają się, pobierając energię z przyszłości, by oddać ją w strasznie małym ułamku czasu i zniknąć. Ich istnienia dowodzą czarne dziury. Bóg może być tymi cząstkami, anihilującymi się i powstającymi wszędzie, zawsze i ciągle, bądź sprawiać, że te cząstki się pojawiają.). Prawdopodobieństwo Boga chrześcijańskiego jest równe 0, razem z Allahem i Jahwe (ten sam byt).


W buddyzmie nie ma Boga/ów sam też się trochę zdziwiłem, ale to pewnie zależy od drogi.
Musiałbyś być bardzo samolubny myśląc że wśród tylu planet, gwiazd, układów gwiazd jesteśmy jedyni posiadający zbyt wielki mózg, który chce wszystko zrozumieć i mieć na wszystko wytłumaczenie. Prawdopodobieństwo że Jahwe istnieje jest duże, tylko że Jahwe, Allah i Bóg(chrześcijański) to są już 3 odrębne byty nawet możliwe że sam Bóg dzieli się na 3 tak jak odłamy, nawet jeżeli nie istnieli to wiara wyznawców ich stworzyła albo jak to wcześniej pisałem każdy z nich to jakiś demon tak jak każdy inny i robią wszystkich w .... pajaca:D

_________________
Everybody Lies - Gregory House
Obrazek
Pusta Miska - Akcja Charytatywna


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Pn, 03 sty 2011, 22:20 
Offline
Nasiąknięty
Nasiąknięty
61% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2008.04.19
Posty: 461
Online: 0s
Szelki Pana napisał(a):
Ninja w całym chrześcijaństwie, judaizmie, islamie, zapewne w wielu kultach pogańskich (choć kulty pogańskie chociaż bazują na MITACH, a to już nam mówi od razu jak należy te przypowieści traktować). Każda religia zapewne ma jakieś sprzeczności, no może poza takimi, w których są tak proste zasady, które nie próbują tworzyć bóstw (druidyzm, szamanizm, hmm... pewnie też taoizm, szintoizm i takie tam... Możliwe nawet, że buddyzm też, choć pewien nie jestem), każde inne musi ulec naporowi zdrowego rozsądku. Wierzyć mogę w jakikolwiek system (religijny, etyczny czy cholera wie jaki), który nie będzie dał się obalić zdrowym rozsądkiem. Mogę wierzyć w UFO, bo jest na to jakieś (choć blade) prawdopodobieństwo, mogę nawet wierzyć w potwora z Loch Ness, on też jest bardziej prawdopodobny niż wewnętrznie sprzeczne bóstwo. Pogląd, że żyjemy w Matrixie jest nawet bardziej prawdopodobny. Może też być tak, że szamańsko-kwantowe bóstwo, do którego doszliśmy z Denosisem jest bardziej przystępne i prawdopodobne (Bóg tkwi w cudzie cząstek... zaraz jak je zwali fizycy... mniejsza, cząstek, które pojawiają się, pobierając energię z przyszłości, by oddać ją w strasznie małym ułamku czasu i zniknąć. Ich istnienia dowodzą czarne dziury. Bóg może być tymi cząstkami, anihilującymi się i powstającymi wszędzie, zawsze i ciągle, bądź sprawiać, że te cząstki się pojawiają.). Prawdopodobieństwo Boga chrześcijańskiego jest równe 0, razem z Allahem i Jahwe (ten sam byt).


Błądzisz Szelek... dlatego mam Cię w dupie i odchodzę :D Do zobaczenia za rok!


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Pn, 03 sty 2011, 22:41 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 AIM  Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.06.19
Posty: 1272
Lokalizacja: Sosnowiec
Online: 12d 45m 47s
Xullrae napisał(a):
W buddyzmie nie ma Boga/ów sam też się trochę zdziwiłem, ale to pewnie zależy od drogi.
Musiałbyś być bardzo samolubny myśląc że wśród tylu planet, gwiazd, układów gwiazd jesteśmy jedyni posiadający zbyt wielki mózg, który chce wszystko zrozumieć i mieć na wszystko wytłumaczenie. Prawdopodobieństwo że Jahwe istnieje jest duże, tylko że Jahwe, Allah i Bóg(chrześcijański) to są już 3 odrębne byty nawet możliwe że sam Bóg dzieli się na 3 tak jak odłamy, nawet jeżeli nie istnieli to wiara wyznawców ich stworzyła albo jak to wcześniej pisałem każdy z nich to jakiś demon tak jak każdy inny i robią wszystkich w .... pajaca:D

W buddyzmie jest coś, co można nazwać Bogiem. Wierzą w absolut, z którego pochodzą dusze wszelkich istot i do którego wracają po śmierci, by zrekombinowane wrócić do innego "nosiciela". (Każda dusza składa się z kilku kawałków, dla człowieka chyba z 5, czy 3... nie pamiętam, akurat ten aspekt buddyzmu mało mnie obchodzi). Bóstwa się tworzą, gdy my je wymyślimy, w nie wierzymy... Lubię ten pogląd :P.

Ninja... zamykam się w sobie i kiwam się do przodu i do tyłu. :cry: :cry: :cry:

_________________
Obrazek

"Jeśli w ogóle istnieje Bóg, to przy tworzeniu świata nie miał zbyt dużo do roboty" - Stephen Hawking


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Pn, 03 sty 2011, 23:13 
Offline
Podsiąknięty
Podsiąknięty
48% następnej rangi
Avatar użytkownika
 AIM  Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.04.20
Posty: 374
Online: 0s
Szelki Pana napisał(a):
Xullrae napisał(a):
W buddyzmie nie ma Boga/ów sam też się trochę zdziwiłem, ale to pewnie zależy od drogi.
Musiałbyś być bardzo samolubny myśląc że wśród tylu planet, gwiazd, układów gwiazd jesteśmy jedyni posiadający zbyt wielki mózg, który chce wszystko zrozumieć i mieć na wszystko wytłumaczenie. Prawdopodobieństwo że Jahwe istnieje jest duże, tylko że Jahwe, Allah i Bóg(chrześcijański) to są już 3 odrębne byty nawet możliwe że sam Bóg dzieli się na 3 tak jak odłamy, nawet jeżeli nie istnieli to wiara wyznawców ich stworzyła albo jak to wcześniej pisałem każdy z nich to jakiś demon tak jak każdy inny i robią wszystkich w .... pajaca:D

W buddyzmie jest coś, co można nazwać Bogiem. Wierzą w absolut, z którego pochodzą dusze wszelkich istot i do którego wracają po śmierci, by zrekombinowane wrócić do innego "nosiciela". (Każda dusza składa się z kilku kawałków, dla człowieka chyba z 5, czy 3... nie pamiętam, akurat ten aspekt buddyzmu mało mnie obchodzi). Bóstwa się tworzą, gdy my je wymyślimy, w nie wierzymy... Lubię ten pogląd :P.

Ninja... zamykam się w sobie i kiwam się do przodu i do tyłu. :cry: :cry: :cry:


Uważasz że się nie tworzą ?
To zapewne zależy od drogi jak już wspomniałem(wspomniałem?).
Nie rozumiem części zdania.
"gdy my je wymyślimy,w nie wierzymy ? Sugerujesz coś ?

_________________
Everybody Lies - Gregory House
Obrazek
Pusta Miska - Akcja Charytatywna


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Wt, 04 sty 2011, 08:20 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 AIM  Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.06.19
Posty: 1272
Lokalizacja: Sosnowiec
Online: 12d 45m 47s
Nie wiem czy się tworzą... To czyste dywagacje filozoficzne: Czy coś, o czym myślimy istnieje, czy nie? Skąd się w nas biorą myśli o Bogu? I takie tam inne pytanka. W każdym razie o twórczej mocy myśli mówi nawet Biblia, więc coś może w tym być.
O części zdania, której nie zrozumiałeś: Powiedzmy, że wierzysz, że istnieje Bóg, ale się nie zastanawiasz nad nim w ogóle... Czyli generalnie nie ma nadanych cech i krzesło mogłoby nim być, choć czujesz w środku, że pewnie nim nie jest xD. I teraz... Czy samo wierzenie już spowodowałoby, że dany Bóg zaistnieje, czy musiałbyś zacząć się nad nim zastanawiać, myśleć o nim, zacząć określać, nadawać cechy? Chodzi o to, że różnie jest pojmowany moment "stworzenia boga": jako sama wiara w jego istnienie i jako zaczęcie o nim myśleć :P. Dobra... chyba tyle. Offtop się robi.

_________________
Obrazek

"Jeśli w ogóle istnieje Bóg, to przy tworzeniu świata nie miał zbyt dużo do roboty" - Stephen Hawking


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Wt, 04 sty 2011, 14:48 
Offline
Podsiąknięty
Podsiąknięty
48% następnej rangi
Avatar użytkownika
 AIM  Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.04.20
Posty: 374
Online: 0s
Zaczęły się od tego że ludzie bali się pewnych zjawisk i musieli je wyjaśniać, tak mi się wydaje że gdyby wiedzieli wszystko co my to wątpię by uważali że jakiś Bóg istnieje.
Chociaż mogliby się zastanawiać jak powstaliśmy, jednak fizyka wszystko wyjaśnia, tak więc ludzie istnieją. Wątpię również by jeden umysł miał aż taką siłę sprawczą by stworzyć osobny byt, na tyle potężny by nazwać go Bogiem, ale to jest moje zdanie. Czyli gdyby wielu wyznawców wyznawało coś wątpię by żaden z nich się nie zastanawiał nad jego istnieniem.

_________________
Everybody Lies - Gregory House
Obrazek
Pusta Miska - Akcja Charytatywna


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Wt, 11 sty 2011, 15:45 
Offline
Nasiąknięty
Nasiąknięty
65% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.05.18
Posty: 465
Online: 0s
Jedni próbują za wszelką cenę przekonać drugich o swojej racji.

_________________
--- Vódka i Cycki ---


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Wt, 11 sty 2011, 17:13 
Offline
Podsiąknięty
Podsiąknięty
48% następnej rangi
Avatar użytkownika
 AIM  Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.04.20
Posty: 374
Online: 0s
VodkaUser napisał(a):
Jedni próbują za wszelką cenę przekonać drugich o swojej racji.


To jest jedynie wymiana poglądów a że nie umiesz tego zrozumieć.

_________________
Everybody Lies - Gregory House
Obrazek
Pusta Miska - Akcja Charytatywna


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Cz, 13 sty 2011, 09:06 
Offline
Nasiąknięty
Nasiąknięty
65% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.05.18
Posty: 465
Online: 0s
Xullrae napisał(a):
VodkaUser napisał(a):
Jedni próbują za wszelką cenę przekonać drugich o swojej racji.


To jest jedynie wymiana poglądów a że nie umiesz tego zrozumieć.

Nie sądzę, no ale czego się spodziewać bo zaślepionych katolikach (nie obrażam)

_________________
--- Vódka i Cycki ---


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Cz, 13 sty 2011, 13:24 
Offline
Pasjonat
Pasjonat
36% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.10.20
Posty: 168
Lokalizacja: W tak zwanej rzeczywistości...
Online: 2d 53m 10s
VodkaUser napisał(a):
Xullrae napisał(a):
VodkaUser napisał(a):
Jedni próbują za wszelką cenę przekonać drugich o swojej racji.


To jest jedynie wymiana poglądów a że nie umiesz tego zrozumieć.

Nie sądzę, no ale czego się spodziewać bo zaślepionych katolikach (nie obrażam)



No, a czego się spodziewać po pustych ateistach (nie obrażam)

_________________
Czy Bóg może stworzyć tak ciężki kamień, którego sam nie jest w stanie podnieść ?


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Cz, 13 sty 2011, 15:13 
Offline
Podsiąknięty
Podsiąknięty
48% następnej rangi
Avatar użytkownika
 AIM  Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.04.20
Posty: 374
Online: 0s
Nie jestem ani ateista ani katolikiem.
Ale czego się spodziewać po was.

_________________
Everybody Lies - Gregory House
Obrazek
Pusta Miska - Akcja Charytatywna


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Cz, 13 sty 2011, 20:00 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 AIM  Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.06.19
Posty: 1272
Lokalizacja: Sosnowiec
Online: 12d 45m 47s
Czego się spodziewać po stereotypistach (ludziach posługujących się stereotypami)? :PPP
Nie offtopować!
Jak chcecie coś ciekawego napisać, to piszcie, a nie jakieś durne niby podsumowanka...

_________________
Obrazek

"Jeśli w ogóle istnieje Bóg, to przy tworzeniu świata nie miał zbyt dużo do roboty" - Stephen Hawking


Góra
 


 Tytuł: Re: Apokalipsa
PostNapisane: Pt, 14 sty 2011, 10:37 
Offline
Obyty
Obyty
2% następnej rangi
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.08.01
Posty: 602
Online: 0s
Zabawne jest to, że ateiście najeżdżają jedynie na chrześcijaństwo, huh a inne religie to już się nie liczą ? :lol:


Góra
 


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 66 ]  Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

cron
Strefa czasowa: UTC + 1 Engine by phpBB, © Copyrights by i-doser.pl
Forum chronione jest prawem autorskim. Kopiowanie, badź rozpowszechnianie materiałów na nim zamieszczonych lub ich części bez upoważnienia bądź podania źródła pochodzenia informacji jest zabronione.
Treści znajdujące się na stronie służą celom informacyjnym oraz edukacyjnym. Administracja nie ponosi odpowiedzialności za materiały zamieszczane przez użytkowników. Administracja serwisu nie czerpie korzyści materialnych z tytułu prowadzenia serwisu.