Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 134 ]  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz, 14 maja 2009, 17:49 
Offline
Obyty
Obyty
2% następnej rangi
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.08.01
Posty: 602
Online: 0s
Jak sadzisz, czy można przestać istnieć ? Chodzi mi o to że gdy umrzemy to już nas, naszej osobowości nie będzie wcale. Moim zdaniem tak nie jest, żyjemy po to by się doskonalić, by uczyć się nowych rzeczy, by doświadczać, nasze życie to ciągłe udoskonalanie samych siebie, wierzę że gdy umrzemy, przechodzimy stan oczyszczenia czyli wyzbywanie się ziemskich nawyków, nałogów itd. by ponownie narodzić się na ziemi i uczyć się nowych rzeczy. Dla mnie to ma jakiś sens, większy niż to że żyjemy tylko po to by umrzeć i iść do nieba na wieki lub się smażyć na wieki ;)
A jakie jest wasze zdanie ?


Góra
 


PostNapisane: Cz, 14 maja 2009, 18:10 
Offline
Adept
Adept
72% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.02.24
Posty: 68
Online: 0s
Kto wie... ja raz wymyśliłem taką jedną teorię. Zakładając, że po śmierci naszym przeznaczeniem jest niebo lub piekło, to życie jest to, w porównaniu do czekającej nas w niebie lub w piekle wieczności, tylko próba, sprawdzenie tego jacy jesteśmy, co osiągnęliśmy i na podstawie tego nieświadomie wybieramy albo życie wieczne w raju, albo męczarnie. Nasze życie to jedynie początek tego, co nas czeka, a to jakie ono było decyduje o tym jakie będą nasze dalsze losy. Nasz świat to mieszanina dobra i zła, gdzie niestety w znacznym procencie przeważa zło. Musimy zdecydować czy podążymy ścieżką dobra na tle przemocy i okrucieństwa współczesnego świata, czy też poddamy się otaczającemu nas złu. (to tylko takie moje filozofowanie :D )
Ale twoja teoria też jest bardzo interesująca i skłaniająca do przemyślenia. Jeśli jest ona prawdą, to chyba nigdy się o tym nie przekonamy, bo nigdy nie poznamy naszych przeszłych i przyszłych wcieleń. A jeśli to jednak prawda, że żyjemy po to, aby po śmierci trafić do nieba lub do piekła, to przekonamy się o tym na własnej skórze, kiedy nadejdzie czas.
Pozdro. ;)

_________________
OOBE:2? (niepewne)
LD:11
Widzialne PSI BALLE:6

Obrazek


Góra
 


PostNapisane: Cz, 14 maja 2009, 18:21 
Offline
Obyty
Obyty
2% następnej rangi
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.08.01
Posty: 602
Online: 0s
tunner napisał(a):
Ale twoja teoria też jest bardzo interesująca i skłaniająca do przemyślenia. Jeśli jest ona prawdą, to chyba nigdy się o tym nie przekonamy, bo nigdy nie poznamy naszych przeszłych i przyszłych wcieleń.
Pozdro. ;)


No chyba tylko dzięki regresji :)


Góra
 


PostNapisane: Pt, 15 maja 2009, 17:37 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 AIM  Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.06.19
Posty: 1272
Lokalizacja: Sosnowiec
Online: 12d 45m 17s
Taaa reinkarnacje, niebo, pieklo, czysciec, zycie po smierci. Wiara. A moze nie ma niczego? Moze nawet swiat nie istnieje? To jest temat tylko i wylacznie do gdybania. Ja sobie tak mysle, ze w sumie fajny bylby motyw z reinkarnacja. Napewno cos w stylu niebo, pieklo itp mnie nie zacheca... Nudy xD

_________________
Obrazek

"Jeśli w ogóle istnieje Bóg, to przy tworzeniu świata nie miał zbyt dużo do roboty" - Stephen Hawking


Góra
 


PostNapisane: Pt, 15 maja 2009, 20:57 
Offline
Obyty
Obyty
63% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.04.22
Posty: 663
Online: 6m 3s
Jak miałbym się odrodzić to chciałbym być zajebistą laską :D

Czasem też sobie myśle, że nie ma nic, po prostu nic. A może podczas śmierci nasze ciało astralne zostaje uwolnione i nie ma do czego powrócić?


Góra
 


PostNapisane: Pt, 15 maja 2009, 21:17 
Offline
Wprawiony
Wprawiony
60% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.01.02
Posty: 90
Online: 0s
A może właśnie nasze ciało astralne zostaje "uwolnione" i zajmuje pierwsze wolne ciało fizyczne, na które natrafi.


Góra
 


PostNapisane: Pt, 15 maja 2009, 21:19 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 AIM  Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.06.19
Posty: 1272
Lokalizacja: Sosnowiec
Online: 12d 45m 17s
np robala? ufola? xD O taaa jesli to bylby tylko random... To wlasnie buddyzm upada xD

_________________
Obrazek

"Jeśli w ogóle istnieje Bóg, to przy tworzeniu świata nie miał zbyt dużo do roboty" - Stephen Hawking


Góra
 


PostNapisane: Pt, 15 maja 2009, 22:02 
Offline
Obyty
Obyty
63% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.04.22
Posty: 663
Online: 6m 3s
A co ta osoba by wtedy czuła ? ;s tzn. widzi sobie ktoś mnie i wchodzi do mnie ale ja już mam ciało astralne ... Ew. może do jakiegoś niemowlaka?

Czasem mam takie uczucie, że po śmierci będzie nic.


Góra
 


PostNapisane: Pt, 15 maja 2009, 22:09 
Offline
Entuzjasta
Entuzjasta
12% następnej rangi
Avatar użytkownika
 AIM  Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.05.06
Posty: 128
Lokalizacja: Opole
Online: 4m 21s
Ja tez mam takie uczuc ze bedzie nic, kompletna pustka i tylko tyle... Mysle se czasem, ze to wszystko sie skonczy, wszystko i co potem... nie wiadomo. Sami sie przekonamy. Mozemy gdybac na te tematy ze jeden wierzy z reinkarnacje, drugi w to ze pojdzie do piekla lub do nieba...

_________________
Bless Ya

__________________________________________________"I like to smoke weed, a good sensimilla."


Góra
 


PostNapisane: Pt, 15 maja 2009, 22:30 
Offline
Obyty
Obyty
63% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.04.22
Posty: 663
Online: 6m 3s
Mogę przetestować i jak będę ciałem astralnym to Cię w OBE odwiedze :D
A jak będzie nic to trudno ;x


Góra
 


PostNapisane: Pt, 15 maja 2009, 22:34 
Offline
Entuzjasta
Entuzjasta
12% następnej rangi
Avatar użytkownika
 AIM  Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.05.06
Posty: 128
Lokalizacja: Opole
Online: 4m 21s
No mozemy sprawdzic :lol:

_________________
Bless Ya

__________________________________________________"I like to smoke weed, a good sensimilla."


Góra
 


PostNapisane: So, 16 maja 2009, 10:48 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.04.15
Posty: 1206
Online: 31d 23h 31m 3s
Kiedyś rozmyślałem o tym, jednak takie myśli jakoś niespecjalnie napawały mnie optymizmem, toteż zaprzestałem takich "praktyk" :-]

Moim zdaniem, nie można przestać istnieć, nie ma czegoś takiego, że nagle w jakiś sposób "wyłączymy się", jestem zbyt świadomy swojego umysłu, swojej świadomości, aby ją w jakiś sposób utracić.


Gdy zasypiam, jest godzina 0.00, gdy się budzę, jest godzina 7.00

Przez 7 godzin mnie nie było, niby pozostał jakiś sen, ale nie jest to te 7 godzin (poza tym, sen jest już w fazie pewnego odzyskania kontroli nad świadomością).
Osobiście pewnie nie odczułbym tego, gdybym obudził się po 7 latach, sen pewnie byłby taki sam

To taki skok, jestem dzisiaj, ale jutro już jestem za 7 lat, pomimo iż moja fizyczna materia (ciało), rządzi się swoimi prawami - przez te 7 lat, to by się spustoszenie przesiało przez organizm, ale świadomość zatrzymała się na poziomie sprzed 7 lat (jednym słowem 7 lat w plecy :])

Zawsze jednak jest "coś", zauważ, że gdy kładziesz się spać, jesteś tego świadom, czujesz pościel, oddychasz, myślisz o czymś, jesteś zmęczony... ale ciągle COŚ czujesz...

i...


Budzisz się
(czy to w środku nocy, czy to już nad ranem, czy to samoczynnie, czy też z wyniku działania niecnego, przyczajonego budzika :>)

Zawsze jest ten "jump" - aby wylądować musisz skoczyć i odwrotnie, jeżeli wylądowałeś, to znaczy, że przed chwilą skoczyłeś, tudzież byłeś w locie.

Wydaje się, że podobnie jest ze śmiercią, tylko, to już "bardziej zaawansowany" jump :-]


Problemem dla mnie jest to, że tak naprawdę, nigdy nie przestaniemy istnieć, zawsze się ockniesz, jak długo byś spał, zawsze się ockniesz, nie można ot tak "zniknąć" - gdzie podziała by się Twoja świadomość, jest zbyt silna, aby mogła nagle przestać istnieć.
Problemem jest to, że to zawsze będzie i nigdy się nie skończy, zawsze będzie jutro, choć nie wiemy jakie naprawdę będzie i kiedy ono będzie (czas), to zawsze ono będzie...


Myślę, że wiara, na którą tak wiele osób narzeka, rzuca obelgami, itp. jest tym, co daje nam nadzieję, na to, że to wszystko ma sens i jest logiczne (brak logiki całości - chaos byłby przerażający).
Z jednej strony mamy wybór piekła i nieba (oraz czyśćca, który jednak jest drogą do nieba), z innej strony mamy reinkarnację i ponowne życie - też ma to jakiś sens - taki reset i start od zera - twoja świadomość nadal istnieje, ale jest jak dziewica orleańska.
(tylko pytanie - jak traktować taki reset - praktycznie, to już jest to jakiś rodzaj zaprzestania istnienia)

Wiara w niebo jest dla mnie czymś fantastycznym - kurcze, może być tylko lepiej :-)
Reinkarnacja... no cóż, boję się, że drugim razem nie było by już tak fajnie :]


Nooo... reasumując ten wywód, który mógłbym ciągnąć w nieskończoność - swoją drogą, dawno tak nie rozmyślałem / rozmawiałem o tym - ciekawe, czy w ogóle ktoś to przeczyta xD

Moim osobistym i skromnym zdaniem nie można przestać istnieć


Góra
 


PostNapisane: So, 16 maja 2009, 10:58 
Offline
Obyty
Obyty
63% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.04.22
Posty: 663
Online: 6m 3s
Ja przeczytałem :P

Wiesz, według Ciebie nie można przestać istnieć bo nasza świadomość jest za mocna, ale jednak w czasie snu nic nie zrobimy... Oczywiście, możemy mieć LD i specjalnie się wybudzić, lub coś takiego. Ale normalny człowiek nie ma szans świadomie wybudzić się ze snu bez użycia budzika. Więc jeżeli rzeczywiście po śmierci była by nicość i nagle wybudzalibyśmy się czy to jako duch czy jako czyjeś ciało to coś musiało by tym kierować.
Ja osobiście co raz bardziej wieże w hipoteze, że Jezus był doskonałym ezoterykiem a modlitwa to sekret (trzeba pooglądać ten film który niedawno wrzuciłem na forum, żeby wiedzieć ocb ;p) inne rzeczy których uczył Jezus to po prostu ezoteryka ubrana w słowa i historie. Był jasnowidzem i umiał np. wpadać w głęboki trans (modlitwa na górze tabor), bo akurat to, że Jezus istniał jest dla mnie pewne bo jest za dużo dowodów w piśmie i przedmiotach.


Góra
 


PostNapisane: So, 16 maja 2009, 11:14 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.04.15
Posty: 1206
Online: 31d 23h 31m 3s
Z tym kierowaniem, to dość ważny element.

budzik bądź inny bodziec fizyczny, tudzież "organizm sam nas wybudza", gdy uznaje to za stosowne.
LD to jednak też już świadomość oddana w nasze ręce (czasami nie ma snu - nie ma LD)


Góra
 


PostNapisane: So, 16 maja 2009, 11:58 
Offline
Obyty
Obyty
63% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.04.22
Posty: 663
Online: 6m 3s
Admin napisał(a):
tudzież "organizm sam nas wybudza", gdy uznaje to za stosowne.

Też prawda.

Ale sen jest każdej nocy tylko nie każdej wiemy, że on był/pamiętamy.


Góra
 


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 134 ]  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

 Podobne tematy   Autor   Odpowiedzi 
czy masturbacja i seks jest grzechem? (Dział: Pozostałe)

Gruzol

0

Czy mogło to być LD? (Dział: Lucid Dream)

Diorex

5

Szukam osoby z którą można popisać (Dział: Dyskusje)

xHtkx

0

Czy to forum jest martwe? (Dział: Rozmowy)

Avaxonek

1

Czy to było oobe ? (Dział: Out of Body Experience)

Adrianol123

4



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

cron
Strefa czasowa: UTC + 1 Engine by phpBB, © Copyrights by i-doser.pl
Forum chronione jest prawem autorskim. Kopiowanie, badź rozpowszechnianie materiałów na nim zamieszczonych lub ich części bez upoważnienia bądź podania źródła pochodzenia informacji jest zabronione.
Treści znajdujące się na stronie służą celom informacyjnym oraz edukacyjnym. Administracja nie ponosi odpowiedzialności za materiały zamieszczane przez użytkowników. Administracja serwisu nie czerpie korzyści materialnych z tytułu prowadzenia serwisu.