Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 10:55 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2008.12.22
Posty: 1121
Lokalizacja: tak
Online: 11d 22h 42m 31s
PS: Taka mała dygresja... Chemia w typowej polskiej szkole to porażka z tego względu, że całe polskie szkolnictwo to porażka ._. Chemia, fizyka i biologia powinna opierać się w 75% na doświadczeniach i praktyce a 25% na teorii. Na j.obcych uczymy się setki pojedynczych słów, z których 90% zapominamy po tygodniu albo gramatyki, której nie da się nauczyć na zasadzie czasu blablabla używamy gdy blabla... Nawet j.polski u nas ssie... Kreatywność kończy się na podstawówce, potem jest kształcenie wg debilnego klucza. Kocham zadania typu: "jakie emocje wywołuje poniższy wiersz", piszesz co czujesz, a potem okazuje się, że źle bo w kluczu było inaczej -.-. Nie wspominając o niezwykle zachęcających lekcjach wf-u czy informatyki... Indywidualistom podcina się skrzydła, kształci się masy ludzi, którzy nie potrafią samodzielnie myśleć, którzy mają poważne braki w swojej skażonej kluczem wiedzy... Techników, którzy w życiu nie trzymali wiertarki i nie złożyli nigdy żadnego komputera czy innego urządzenia. To jest właśnie polska szkoła :)


Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 10:57 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.04.15
Posty: 1208
Online: 32d 5h 19s
Co do polskiego szkolnictwa, to co tu dużo mówić, nie jest za ciekawie, co chwilę zmieniają podstawy programowe, jakieś tam reformy wprowadzają, to 6 latki do szkoły, zaraz 5'cio latki pójdą do szkoły.
Matura to już po prostu do niczego się nie nadaje - kiedyś, tzw. stara matura faktycznie był coś warta. Nie każdy ją miał, a ten kto miał - to już po samej rozmowie było czuć, że jest to osoba "wykształcona", obecnie matura to śmiech! (choć fakt, że są one poprawiane przez osoby spoza szkoły uważam za bardzo dobrą zmianę).

Uratowało się szkolnictwo wyższe, które nie podlega pod panią (kiedyś "pana" !!!) ..... minister edukacji, tylko rządzą się swoimi zasadami. Ale i tam pierwsze lata nauki to teoria, teoria, teoria... dopiero później przychodzi czas na laboratoria doświadczalne, projekty itp. :-)


Wracając jeszcze do naszej szkoły podstawowej / gimnazjum - bo to tutaj toczy się najgorętsza dyskusja. Nie ma szans na przeprowadzenie sprawnej lekcji z doświadczeniami, pomocami naukowymi, tzw. tablicą interaktywną, czy czymkolwiek w klasie w której masz ponad 20 uczniów, z czego jest kilku takich którzy w ogóle nie mają pojęcia WTF? Kilku takich którzy robią łaskę nauczycielowi, że przyszli i może paru, którzy faktycznie chłoną wiedzę, uczą się w domu i na lekcji można z nimi pracować i ciągnąć materiał dalej.

Lekcja to 45 minut - sprawdzenie obecności, ew. zadania domowego, potem odpalenie / przygotowanie doświadczenia, czy prezentacji, to kolejny stracony czas i z właściwej lekcji zostaje Ci parę minut. Oczywiście ku uciesze uczniów, którzy w większości - nie czarujmy się - nie chcą się uczyć i gdyby nie obowiązek zapewnienia edukacji do 18 roku życia nałożony na rodziców to pewnie żaden by na lekcje nie chodził.

Poza tym na nauczycieli nałożony jest odgórny program który muszą zrealizować, gdyby wszyscy FAKTYCZNIE przyswajali go w założonym tempie, to byłby czas na fajerwerki.

Można narzekać na system edukacji w naszym kraju - tzw. zabijanie jednostek, ale jeżeli faktycznie jesteś jednostką, to znajdziesz sposób na wybicie się, są konkursy, olimpiady, warsztaty, zajęcia dodatkowe. Jeżeli pasjonujesz się tematem, idziesz do nauczyciela i o ile jest to dobry nauczyciel, na pewno zgodzi się na jakieś kółko zainteresowań, czy tam indywidualne rozwiązywanie jakiś problemów. To nie jest tak, że ktoś wskaże Cię palcem i powie: "Tyś jest wybrany".

W ten sposób powstają jednostki, tzw. selekcja naturalna, kto przetrwa - przejdzie proces, mimo trudności, które dla wszystkich są takie same. Ten wygra.


Owszem - wstrzeliwanie się w klucz odpowiedzi to też ciekawy temat do dyskusji i również pamiętam jak klnęliśmy z kumplami na to :-] Ale tego też można się nauczyć i wcale nie zabija to Twojej inwencji twórczej! Pisz wiersze, a zadania interpretuj tak jak nakazali. W pracy też nie będziesz robił po swojemu, tylko masz procedury postępowania.

Jak majster każe układać płytki w karo, to nie ułożysz inaczej, bo stracisz pracę. Jak w firmie programistycznej pracujecie wg. jakiejś schematyki, to nie narzucisz innej bo projekt padnie :-)


Podsumowując ten jakże "pasjonujący" wywód.
Owszem, system nie jest idealny, ale działa i produkuje jednostki wybitne jak i jednostki zdemoralizowane.
Warto jednak zwrócić uwagę, że poziom polskiej młodzieży, ich stosunek do rodziny, nauczycieli, edukacji jest coraz bardziej żenujący, co w finalnym rozrachunku sprowadza się do:
garbage in - garbage out


Temat rzeka, przenoszę do innego topicu i chętnie podyskutuję :-)
Sprostowanie: Nie bronię systemu i szkolnictwa, ale zwracam uwagę na więcej czynników które wpływają na jej beznadziejny stan.


EDIT:
Jeszcze taka mała dygresja.
Jeżeli zauważasz błędy systemu, ale mimo to w swej edukacji brniesz do przodu, nie olewająca materiału (nie mówię, żeby zakuwać wszystko co popadnie, ale rozumieć i umieć się w tym poruszać) i poza tym robisz coś ponad, chociażby dodatkowy trening sportowy, czytniesz jakąś książkę, czy nawet zajęcia językowe, albo jakieś hobby - cokolwiek ponad to co robi "pospólstwo" (TV, komputer, konsola, gry, używki). Chodzi tutaj o tzw. rozwój osobisty.
To śmiem twierdzić, że lepsze przed Tobą życie niż ogółu społeczeństwa! :-)


Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 11:50 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2008.12.22
Posty: 1121
Lokalizacja: tak
Online: 11d 22h 42m 31s
Admin napisał(a):
Co do polskiego szkolnictwa, to co tu dużo mówić, nie jest za ciekawie, co chwilę zmieniają podstawy programowe, jakieś tam reformy wprowadzają, to 6 latki do szkoły, zaraz 5'cio latki pójdą do szkoły.

Pomysł może dobry, o ile opieka nad takimi dzieciątkami będzie odpowiednia. Tak czy inaczej w tym wieku wszystko powinno opierać się na zabawie, więc nie wiem czy coś oprócz nazwy by się zmieniło.
Admin napisał(a):
Matura to już po prostu do niczego się nie nadaje - kiedyś, tzw. stara matura faktycznie był coś warta. Nie każdy ją miał, a ten kto miał - to już po samej rozmowie było czuć, że jest to osoba "wykształcona", obecnie matura to śmiech! (choć fakt, że są one poprawiane przez osoby spoza szkoły uważam za bardzo dobrą zmianę).

Maturę zdaje wg mnie za dużo ludzi i za dużo ludzi idzie na studia ;o
Admin napisał(a):
Wracając jeszcze do naszej szkoły podstawowej / gimnazjum - bo to tutaj toczy się najgorętsza dyskusja. Nie ma szans na przeprowadzenie sprawnej lekcji z doświadczeniami, pomocami naukowymi, tzw. tablicą interaktywną, czy czymkolwiek w klasie w której masz ponad 20 uczniów, z czego jest kilku takich którzy w ogóle nie mają pojęcia WTF? Kilku takich którzy robią łaskę nauczycielowi, że przyszli i może paru, którzy faktycznie chłoną wiedzę, uczą się w domu i na lekcji można z nimi pracować i ciągnąć materiał dalej.

Skrajnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie kar znanych naszym dziadkom -.- ale tego w sumie sam bym nie chciał. Myślę, że postawa nauczycieli powinna się zmienić - uczeń przeszkadza = wyrzucasz go z zajęć. Tyle że nieogar nauczycieli w dużym stopniu (jak nie całkowitym) jest przyczyną chaosu na lekcjach. Przez prawie 15 lat nauki w szkole zauważyłem (tego nie da się nie zauważyć), że jedna klasa może u jednego nauczyciela robić wojny samolocików z plakatów z gazetki szkolnej, a u innego słucha, a nawet się udziela w pozytywny sposób...
Admin napisał(a):
Poza tym na nauczycieli nałożony jest odgórny program który muszą zrealizować, gdyby wszyscy FAKTYCZNIE przyswajali go w założonym tempie, to byłby czas na fajerwerki.

To tylko moja opinia, ale ten program powinien być ogólnym zarysem zajęć. Reszta powinna być decyzją nauczyciela.
Admin napisał(a):
Można narzekać na system edukacji w naszym kraju - tzw. zabijanie jednostek, ale jeżeli faktycznie jesteś jednostką, to znajdziesz sposób na wybicie się, są konkursy, olimpiady, warsztaty, zajęcia dodatkowe. Jeżeli pasjonujesz się tematem, idziesz do nauczyciela i o ile jest to dobry nauczyciel, na pewno zgodzi się na jakieś kółko zainteresowań, czy tam indywidualne rozwiązywanie jakiś problemów. To nie jest tak, że ktoś wskaże Cię palcem i powie: "Tyś jest wybrany".

Na swoje życie nie narzekam. Zmarnowałem trochę czasu na gry (to brzmi śmiesznie, ale rzeczywistość jest okrutna), ale mam za sobą parę olimpiad, staram się teraz nadrobić stracony czas. Na dnie się nie znalazłem więc jest ok! Jednak pisząc 1. posta mówiłem raczej o ogóle.
Admin napisał(a):
Owszem - wstrzeliwanie się w klucz odpowiedzi to też ciekawy temat do dyskusji i również pamiętam jak klnęliśmy z kumplami na to :-] Ale tego też można się nauczyć i wcale nie zabija to Twojej inwencji twórczej! Pisz wiersze, a zadania interpretuj tak jak nakazali. W pracy też nie będziesz robił po swojemu, tylko masz procedury postępowania.

Jak majster każe układać płytki w karo, to nie ułożysz inaczej, bo stracisz pracę. Jak w firmie programistycznej pracujecie wg. jakiejś schematyki, to nie narzucisz innej bo projekt padnie :-)

Być może klucz ma nas przygotować do przyszłej pracy -.- Tyle że od zawsze (pierwszy raz usłyszałem to w wieku 8 lat) nauczyciele mówią mi że jestem indywidualistą ;d W sumie do dziś nic się nie zmieniło. Zawsze staram się robić wszystko po swojemu. Nie wiem czy to dobra czy zła cecha. Pewnie neutralna. Nie wiem jaka czeka mnie (i innych ludzi z taką cechą) przez to przyszłość^^

_________________
aye


Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 12:32 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.04.15
Posty: 1208
Online: 32d 5h 19s
Nie sposób się nie zgodzić. Gdyby wszyscy nauczyciele byli ludźmi z pasją :-)


Co do matury - podzielam Twoją opinię.
Parę lat temu wyglądało to tak, że populacja męska szła na studia by ominąć wojsko, a żeńska część - jak nie ma co robić, to idzie na studia (a nóż tam znajdzie / złapie męża) :-]
Poza tym jakby powstał taki trend, że bez wyższego wykształcenia (a tym bardziej matury) to obciach.
Totalna głupota! Poznałem już będąc w podstawówce paru ludzi, którzy mieli pasję i pociąg do mechaniki czy budownictwa, ale musieli się męczyć w szkole... bo takie prawo, taki system :-|


Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 13:22 
Offline
Entuzjasta
Entuzjasta
76% następnej rangi
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.07.15
Posty: 144
Online: 2d 17h 57m 51s
Po prostu katastrofa! Ostatnio moja mama opowiedziała mi taką historię, że jej koleżanka ma córkę. Co roku czerwone paski i wgl super uczennica. Nagle mama jej powiedziała, żeby uczyła się tylko tych przedmiotów, które będą jej potrzebne, z których będzie zdawać maturę, a innych niech się nie uczy, bo to bezsensu - szkoda czasu i zatruwania sobie tym mózgu.
Nasze społeczeństwo po prostu trzyma się narzuconemu nam SYSTEMU - np. nauczania
Mamy sie tego uczyć - nie bo chcemy, tylko bo musimy.
Dobrze by było, gdyby kierowali dziecko od początku edukacji i były takie klasy w szkołach, w których będą tylko te przedmioty, na których te dziecko będzie opierać swoją przyszłość.


Ush
Wydaje mi się, że to DOBRA cecha, że jesteś indywidualistą. Robisz po swojemu, a nie jak ogół innych, chociaż...polemizowałbym :D


Ostatnio edytowano Pn, 31 paź 2011, 13:28 przez Azaro, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 13:24 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2008.12.22
Posty: 1121
Lokalizacja: tak
Online: 11d 22h 42m 31s
Nie zgadzam się. Każdy powinien mieć elementarną wiedzę z każdej dziedziny :P

_________________
aye


Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 13:31 
Offline
Entuzjasta
Entuzjasta
76% następnej rangi
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.07.15
Posty: 144
Online: 2d 17h 57m 51s
Wszystko ma swoje + i - . Można popierać to co powiedziałem i to co Ty powiedziałeś :)
Ja jakoś nie za bardzo się interesuję tym wszystkim, bo przyszłość chcę powiązać z muzyką - za 2lata skończę Szkołę Muzyczną I stopnia. Po liceum myślę, żeby wyjechać do mojego kuzyna do Anglii i pójść na kierunek Inżynieria Dźwiękowa - porozmawiam z nim na ten temat, bo nie wiem co po tym można osiągnąć i czy ktoś do pracy weźmie i co po tym się robi :)


Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 13:41 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2008.12.22
Posty: 1121
Lokalizacja: tak
Online: 11d 22h 42m 31s
Po prostu wg mnie głupio nie znać podstawowej wiedzy z zakresu geografii, historii własnego państwa i świata, nie ogarniać matmy na poziomie matury podstawowej... Z zakresu informatyki każdy powinien ogarniać jakiś pakiet programów biurowych i umieć zrobić formata -.- Bez podstawowej wiedzy z fizyki też nie wyobrażam sobie życia w jakimkolwiek zawodzie ;d Z nauk przyrodniczych jak chemia i biologia jest również wiele oczywistości - chociażby anatomia człowieka albo liczenie stężenia %... Dodatkowa wiedza jeszcze nigdy nikogo nie zabiła.

Akurat pomysł z nauką wszystkiego na poziomie przynajmniej podstawowym ma więcej + niż - , ale oczywiście nie musisz się z tym zgadzać :-)

_________________
aye


Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 13:44 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.04.15
Posty: 1208
Online: 32d 5h 19s
Sugerowałbym coś innego.

1. Co lubisz robić
2. Co chciałbyś robić w pracy, jak zarabiać (np. lubię kosić trawę - ot taki relaks, ale nie wyobrażam sobie koszenia jej po 8h dziennie :-P)

Jak już mniej więcej określisz co chcesz robić, czym się zajmować - wtedy poszukaj jak się w tym kierunku wykształcić.
Tak chyba lepiej, niżeli studiować COŚ i potem zastanawiać się "co z tym zrobić".
Ot, taka jest moja opinia.



Zgadzam się z tym co napisał Ush, dobrze i jednocześnie fajnie jest mieć elementarną wiedzą z każdej dziedziny.


Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 13:53 
Offline
Entuzjasta
Entuzjasta
76% następnej rangi
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.07.15
Posty: 144
Online: 2d 17h 57m 51s
Popieram :)
Podstawy po prostu TRZEBA znać. Ale ostatnie lekcje geografii mnie dobijają po prostu, kiedy uczymy się o skałach... Czy to też powinno się uczyć Waszym zdaniem? Podałem zwyczajny przykład. Po tej lekcji zapytałem sie jednej z nauczycielki co myśli o tych skałach. Ona powiedziala, że jej się to w życiu nie przydało i i tak nie pamięta z tego nic :)


Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 14:00 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.12.04
Posty: 742
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
Online: 5d 12h 24m 12s
Jestem w technikum informatycznym. Fizyka kończy mi się w 2 roku a geografie mam przez 4 lata...

_________________
Obrazek
Polacy nie mają twarzy.


Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 14:08 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.04.15
Posty: 1208
Online: 32d 5h 19s
Skomentuję to trochę inaczej:
Będąc na lekcjach na których uczyliśmy się "różnych pierdół", począwszy od tych skał o których pisze Azaro, po jakieś tam wyprawy krzyżowe, a skończywszy na jakimś temacie z j.polskiego, którego i tak już nie pamiętam.
Zawsze zastanawialiśmy się z kumplami - po kiego grzyba my się tego uczymy, skoro i tak mamy już opracowany przez siebie tok nauczania i ścieżkę zawodową.

Pewnie humaniści też się zastanawiali po co im chemia, fizyka i matma...


Ale powiem Wam, że po opuszczeniu średniej szkoły... wszyscy pomyśleliśmy sobie z żalem, że szkoda, że z tych zajęć nie wyciągnęliśmy więcej :-) że fajnie było by wiedzieć jeszcze więcej, wiedzieć dokładniej.
Dopiero potem człowiek uświadamia sobie, że edukacja była za free, że nauczyciele w sumie nie chcieli tak źle, że ten czas można było jeszcze lepiej spożytkować :-)

Może to zabrzmieć abstrakcyjnie - bo tak właśnie brzmiały nam w uszach opowieści starszych kumpli :-P


Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 14:11 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2008.12.22
Posty: 1121
Lokalizacja: tak
Online: 11d 22h 42m 31s
ococichodzico napisał(a):
Jestem w technikum informatycznym. Fizyka kończy mi się w 2 roku a geografie mam przez 4 lata...

No właśnie to jest najlepsze. Po maturze idę na studia informatyczne (chyba) i tam fizyka będzie dość hardkorowa. Natomiast moja fizyka skończyła się 2 lata temu. Do tego była na poziomie podstawowym z nauczycielką, która albo kupiła tytuł magistra albo dyrektor był pijany gdy ją zatrudniał.

Za to historia jest 4 lata, geografia 3...

Do tego poziom przedmiotów zawodowych i podejście do praktyk oraz specjalizacji - n/c

Tylko kilku nauczycieli uczy z powołania i potrafi przekazać konkretną wiedzę (mowa tu o przedmiotach zawodowych).

_________________
aye


Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 14:14 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2007.04.15
Posty: 1208
Online: 32d 5h 19s
No tak, niech żyje cała podstawa programowa i tzw. program nauczania :-|


Góra
 


PostNapisane: Pn, 31 paź 2011, 16:49 
Offline
Entuzjasta
Entuzjasta
76% następnej rangi
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.07.15
Posty: 144
Online: 2d 17h 57m 51s
Uczyć się trzeba, tak jak pisze Admin, żeby później tego nie żałować. :) Nie można sobie zlewać, ale czasami aż odechciewa się wszystkiego kiedy wracasz ze szkoły mając na rękach dwie jedynki z przykładowej geografii, bo nie umiałeś powiedzieć która skała jest najstarsza, a która najmłodsza...


Góra
 


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

 Podobne tematy   Autor   Odpowiedzi 
marnowanie talentów = polskie szkolnictwo (Dział: Twórczość forumowiczów)

jopel

11



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 Engine by phpBB, © Copyrights by i-doser.pl
Forum chronione jest prawem autorskim. Kopiowanie, badź rozpowszechnianie materiałów na nim zamieszczonych lub ich części bez upoważnienia bądź podania źródła pochodzenia informacji jest zabronione.
Treści znajdujące się na stronie służą celom informacyjnym oraz edukacyjnym. Administracja nie ponosi odpowiedzialności za materiały zamieszczane przez użytkowników. Administracja serwisu nie czerpie korzyści materialnych z tytułu prowadzenia serwisu.