Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: So, 30 lip 2011, 15:51 
Offline
Szukacz
Szukacz
50% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.05.02
Posty: 20
Online: 4m 28s
Na początek informuje od siebie jeśli macie słabe nerwy nie czytajcie tego wątku , osoby skłonne do epilepsji i chore na serce też powinny ominąć ten temat CZYTACIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ . I mam nadzieję że temat nie naruszy regulaminu za swoją kontrowersyjność.


Cytuj:
Wiadomo o co chodzi... straszne historie etc. większość zna pewnie z 4chanów / innych fór itd, wiadomo najlepszy efekt to odnosi jak jesteśmy samemu/wszyscy śpią, a my coś takiego czytamy/oglądamy... osobiście lubię czasem właśnie taką creepypastę "uskutecznić". Dam tu kilka, jak ktoś ma jakieś dobre chętnie też zobaczę, ale dawajcie sam link albo w jakichś tagach, żeby ktoś kto nie chciał tego oglądać, nie oglądał poprostu, bo na osoby z słabszą psychą to może działać SERIO.


Temat może nieco powiązany z tematyką forum bo wiele z tych past wykorzystuje treści podprogowe i oddziałowuje na ludzką psychikę.

Cytuj:
TISSUE.AVI
Kilka lat temu zespół rock&rollowy Titanium Tissue miał nagrać pierwszą w swojej karierze płytę.
Gdy dzień ten nadszedł stawili się w studiu z całym sprzętem.
Od razu zauważyli że od inżyniera dźwięku płynęła dziwna niepokojąca wręcz zła energia, nie taka ciemność do jakiej przywykli z uwagi na charakter zespołu, było to zimne bezlitosne zło.
Jego oczy nie były oczami człowieka nie było w nich tęczówek, były całe czarne i nie odbijały światła mimo wielu ustawionych w pomieszczeniu świateł.
Mimo tego zdawał się zachowywać normalnie.
Po rozstawieniu sprzętu wchodzili po kolei do komory dźwiękoszczelnej i każdy nagrywał swoje partie pod czujnym okiem dźwiękowca
Tego dnia udało im się nagrać cztery utwory.
Po skończonej pracy opuścili studio, do którego mieli wrócić następnego dnia by dokończyć materiał zostawiając dźwiękowca który to miał dokonać obróbki nagrań.
Następnego dnia gdy pojawili się przed budynkiem studia zastali na miejscu radiowozy i policjantów kręcących się w okolicy
Nie wiedząc co się dzieje próbowali dostać się do środka.
Niestety na drodze stanął im komisarz Garrison który oświadczył, że widziano ich w miejscu zbrodni jako ostatnich.
Muzycy zostali zatrzymani.
Technicy którzy przybyli na miejsce zdarzanie zastali potworny widok.
Inżynier leżał martwy na konsolecie
Na korpusie widniały tysiące malutkich dziurek wielkości szpilki.
Szczególne ich nagromadzenie dało się zauważyć w miejscu serca.
Żebra były wygięte do wewnątrz czaszka była spłaszczona i jakby rozciągnięta na boki
Prawa ręka dźwiękowca spoczywała na klawiaturze komputera na którego ekranie widniał komunikat o treści "Czy na pewno chcesz usunąć plik?"
W pewnym momencie dłoń ofiary drgnęła wciskając klawisz ESC anulując usunięcie pliku.
Pozostał tylko otwarty folder z jednym plikiem o nazwie Tissue.avi
Nie da się nawiązać kontaktu ze śledczymi analizującymi ten film, wiadomo tylko że po ujrzeniu filmu natychmiastowo zwalniali się z pracy i wszelki słuch o nich ginął

OGLĄDASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ

http://www.youtube.com/watch?v=LLfaQAW3 ... r_embedded


Cytuj:
Lavender Town


Kiedy gra „Pokemon” została pierwszy raz wypuszczona do obiegu w Japoni, tysiące dzieciaków rzuciło się do sklepów aby nabyć swoją wymarzoną grę. Z tym wydarzeniem wiąże się jednak dziwne i niepokojące zjawisko. U dzieci w wieku od 7 do 12 lat, występowały częstsze krwawienia z nosa, drażliwość, bezsenność i oczywiście uzależnienie od wymienionej wyżej gry. Dzieciaki spędzały nad nią kilkanaście godzin dziennie, kiedy rodzice ograniczali im dostęp do niej reagowały histerycznym płaczem i wymiotami.

Około 70% przypadków skończyło się samobójstwem.

Co zaskakujące prawie w każdym przypadku, pomimo tego że wewnętrzy zegar który mierzy ilość czasu jaką użytkownik spędził na graniu osiągał już swój limit, to gra nie posuneła się nawet o krok z miasta „Lavender Town”.

Bliższa analiza gry wykazała że w soundtracku „Lavender Town” znajduje się niewykrywalny dla ludzkiego ucha dźwięk. W ciągu kilku tygodni od wypuszczenia pierwszej wersji na rynek wszystkie egzemplarze po cichu znikneły ze sklepów, zastąpiono je nową wersją ze zremasterowaną wersją „Lavender Town”. Oczywiście wszystko zostało przeprowadzone po cichu i bez zbędnego rozgłosu – jednak oczywiście jest kilka wersji które jakoś przedostały się do ogółu.

Najpopularniejsza mówi o trzech brakujących tonach w nowszym wydaniu gry, tak jak o tym że brakuje w niej unikalnego binauralnego tonu. Niestety wersja ta jest niepotwierdzona z powodu wielkiej trudności z dostępem do pierwszej wersji gry. W jedynych istniejących do dzisiaj egzemplarzach, takie funkcje jak „wewnętrzy zegar” czy „zapisywanie stanu gry” przestały działać, również w wielu przypadkach gra może się zawiesić podczas pierwszej lepszej walki.

Sprawa nabrała rozgłosu w 1997 roku, gdy na stronie http://cornus.lensig.net/index538a.html, zaczeły pojawiać się szczegóły dotyczące tej sprawy. Teraz jak sami widzicie strona nie działa i nie wiadomo czy kiedykolwiek znowu zacznie funkcjonować.

Dla zainteresowanych na portalu YouTube znajduje się oficjalna wersja „Lavender Town song”, która oczywiście pochodzi z drugiej wersji gry.

http://www.youtube.com/watch?v=JNJJ-QkZ ... r_embedded


Swoją drogą grałem w to dawno temu , muzyka w Lavender na prawdę wywołuje dziwne odczucia ; ]

Cytuj:
Nowy Telefon


Kilka miesięcy temu, kuzynka mojej koleżanki (samotna matka) dostała nowy telefon. Pewnego dnia gdy wróciła po całym dniu ciężkiej pracy do domu, rozłożyła się na fotelu i relaksowała się przed telewizorem. Swoją komórkę położyła na biurku koło fotela by nie tracić jej z oczu. Jej syn który uwielbia wszystkie techniczne nowinki zapytał czy może pobawić się jej nowym telefonem. Przystała na jego propozycje lecz przestrzegła go by nie dzwonił do nikogo i żeby nie czytał jej smsów. Około 23.20 kiedy zmęczenie wzięło górę, postanowiła utulić swojego synka przed snem, sama też chciała już położyć się do łóżka. Udała się do jego pokoju ale ku jej zdziwieniu nie znalazła go tam, okazało się spał w najlepsze w jej łóżku trzymając w rączce jej komórkę. Przeglądając telefon nie zastała żadnych większych zmian poza zmienioną tapetą i motywem. Jako że jej syn uwielbiał robić zdjęcia postanowiła przejrzeć też sekcję ze zdjęciami. Usuwała wszystkie po kolei, aż doszła do ostatniego zdjęcia na karcie... Gdy pierwszy raz je zobaczyła nie mogła uwierzyć własnym oczom. Zdjęcie przedstawia jej synka śpiącego na łóżku a nad nim część twarzy nieznanej starszej kobiety, która musiała wykonać tą fotografie....

http://img411.imageshack.us/img411/925/67137911.png


Cytuj:
SMILE.JPG

To każdy chyba zna, ten obrazek tam niby dziwnie oddziałowywuje na ludzi, i ktoś kto go tam obejrzał się zabił czy coś w ten deseń ;] Nie chce mi się szukać do kładnie tej całej historii :P Tak czy inaczej podobno oryginalny smile.jpg o ile istnieje, nie wróży nic dobrego..

http://letlifeloose.files.wordpress.com ... le-dog.jpg
http://img241.imageshack.us/img241/5249 ... 258763.jpg


Cytuj:
VIDEO TAPE#1

To już serio chory filmik... wywołuje dziwne reakcje, u niektórych podobno krwawienie [!!] Naprawdę, oglądając go nawet w dzień, dziwnie się czułem... oglądać na słuchawkach, ale nie za głośno

NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ

http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=. ... qxrY86FYN8


Cytuj:
Dzwoni telefon. Na ekranie wyświetla się jakiś nieznany numer. Kątem oka widzisz, że zegar stojący na komodzie wskazuje godzinę 7:01. Odbierasz telefon, słyszysz jakiś nieznany ci głos, który mówi:
- Cześć, mogę ci zabrać pięć minut?
- Okej, o co chodzi - pytasz.
Nagle tajemniczy rozmówca się odłącza. O co tutaj chodzi? Spoglądasz na zegar.
Wskazuje godzinę 7:06.


Góra
 


PostNapisane: So, 30 lip 2011, 17:52 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2009.12.04
Posty: 742
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
Online: 5d 12h 23m 53s
tissue.avi - durnota, nie wierze w to zbytnio . :)
Lavendern town - nie czytałem bo za długie - ha ha przesłuchałem jedynie tą nutke na końcu ciepło mi się robiło w środku ale to pewnie dlatego że się poryłem tym czytaniem . :)

Nowy telefon - po przeczytaniu tego i zobaczeniu zdjęcia ciarki na ciele i strach : O

Smile.JPG - zobaczyłem ciekawe czy się zabije <mysli>

Video tape - nie wiem jak to działa nie oglądałem tego całego bo dla mnie to głupota . Każdy mógłby nagrać filmik obróbka pod ten deseń i w ogole .

Ostatnie ciekawe :)

_________________
Obrazek
Polacy nie mają twarzy.


Góra
 


PostNapisane: Wt, 29 lis 2011, 21:52 
Offline
Duch
Duch
60% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.10.25
Posty: 280
Lokalizacja: Lublin
Online: 5d 12h 40m 47s
O rany.... Creepy pasty... Przeczytałem ich ze 100-130. Bez jaj. Ładowałem sobie ze 3 strony z forum z c.p. na komórkę i jedziem kiedy mam tylko chwilę :) zajęło mi to ze 4 dni, ale niektóre historie są świetne :) jutro poszperam i dam wam link do tego forum. I jedną z lepszych c.p. Jakie czytałem jest ( nie pamiętam tytułu) o cygańskiej lalce z PRL-u... Wiem głupio brzmi ale pasta zawalista :)


Góra
 


PostNapisane: Śr, 30 lis 2011, 06:41 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
ta o oczach? Moim zdaniem lepsza jest ta o dole w lesie :D Znasz?

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


PostNapisane: Śr, 30 lis 2011, 19:05 
Offline
Duch
Duch
60% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.10.25
Posty: 280
Lokalizacja: Lublin
Online: 5d 12h 40m 47s
coś kojarzę :) od dzisiaj codziennie bd. wrzucał ze 2-3 C.P. :) tu jest pierwsza:

Lalka


Dałem jej lalkę na urodziny. Pokochała ją od razu, powiedziała że jest przepiekna, że jej włosy są takie miękkie a ubranko cudowne. Nie spuszczała jej z oczu przez wiele dni. W czasie dnia kładła ją na stole tak by mogła ją widzieć podczas sprzątania. W nocy siedziała tuż przy naszym łóżku, wpatrując się w nas swoimi wielkimi nieruchomymi oczami. Jednakże uczucia mojej żony w stosunku do lalki szybko sie zmieniły. Wkrótce zauważyłem że coś ją niepokoi. Pytałem oczywiście o co chodzi, lecz ona bagatelizowała sprawę mówiąc że to nic, zwykła głupota. Lecz z dnia na dzien zamykała się w sobie jeszcze bardziej i oddalała się odemnie. Wkońcu nie mogłem już tego wytrzymać. Postawiłem ultimatum, albo powie co sie dzieje tu i teraz albo zabieram ją do lekarza.

W końcu coś w niej pękło, szlochając powiedziała mi o wszystkim. Powiedziała że to wszystko wina lalki, ona ją przerażała. Wyznała że ciągle ma uczucie że jest przez nią obserwowana. Czasami wyglądała nawet jakby się przed chwilą poruszyła. Przestraszyłem sie nie na żarty i postanowiłem sprawdzić zabawkę. Siedziała bez ruchu na małym stoliczku w sypialni. Duże, niebieskie oczy pozostały bez zmian. Odetchnałem z ulgą, "nie mogę pomóc" pomyślałem ale jakoś lżej mi się zrobiło. "Oczywiście że nie może sama chodzić, nie może". Odwróciłem się w stronę drzwi i już miałem wychodzić kiedy kątem oka zauważyłem mały ruch. Odwróciłem się zaintrygowany i podniosłem lalke na wyskość mojej twarzy. Przybliżyłem moją twarz do jej i wpatrywałem się w jej oczy. Coś faktycznie się tam poruszało! Starałem się skoncentrować i zbadać to dokładniej. "Tak, na pewno coś tam się porusza" pomyślałem. Nie ruszały się bezpośrednio oczy, ruch pochodził zza nich. Zanim zdążyłem się temu dokładnie przyjżeć, oko niespodziewanie wybuchło po czym wypadło z niego co najmniej dziesięć wijących się robaków. W szoku odrzuciłem lalkę od siebie, instynktownie się cofając.

Żona która chciała się dowiedzieć co się stało, krzyczała do mnie z innego pokoju. Żeby ją uspokoić odpowiedziałem że nic się nie dzieje i żeby się nie martwiła.

Wziałem lalkę ponownie do ręki, używając chusteczki oczyściłem ją z robaków. W środku zobaczyłem ich znacznie więcej, wijących się i naciskających na skórę i zewnętrzną warstwę tworzywa sztucznego.

"Za szybko" - pomyślałem wzdychając. "Miałem nadzieję że wytrzyma dłużej. Trudno będę musiał zrobić dla niej nową lalkę, może powinienem utrzymać ją przy życiu na początku, przynajmniej przez chwile. To świetna myśl, napewno wytrzyma przynajmniej chwile dłużej". Kiedy wyrzucałem starą lalkę pomyślałem o tym jak moja żona zawsze zachwycała się blond loczkami małe Katie. Ciekawe czy ona też ma niebieskie oczy ?


Góra
 


PostNapisane: Śr, 30 lis 2011, 19:09 
Offline
Duch
Duch
60% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.10.25
Posty: 280
Lokalizacja: Lublin
Online: 5d 12h 40m 47s
Polybius


Obrazek


Gra została wypuszczona na rynek w bardzo małym, wręcz znikomym nakładzie. Jeden czy dwa przestarzałe automaty na przedmieściach Portland. Wokoło gry panuje atmosfera tajemnicy i kraży o niej wiele dziwnych opowieści, podobno powodowała amnezję, ludzie nie pamiętali gdzie mieszkają a nawet nie pamiętali swojego imienia!

Miała być ona wyprodukowana przez pewien rodzaj wojskowej grupy badawczej która zajmowała się najnowszą technologią. Pracowali także nad metodami modyfikacji zachowań ludzkich. Wszystko było opracowywane na potrzeby CIA. Dzieci które grały w tą grę budziły się z krzykiem w środku nocy, więkoszość z nich miała potworne koszmary.

Zgodnie z zeznaniami właściciela salonu gier, "faceci w czerni" zbierali nagrania z procesu gry. Nie interesowały ich pieniądze jakie mogli zarobić na automacie, oni po prostu zbierali informacje na temat gry.

Pomijając całą tajemniczą otoczkę, sama gra też nie należała do zwykłych. Abstrakcja która zakrywała na psychodelie łącząca szybką akcję z elementami układanki - ten dziwny, bądź co bądź, opis najlepiej opisuje jak gra mogła wyglądać. Dzieci które w nią zagrały, odczuwały potem paniczny strach przed jakimikolwiek rodzajamy gier wideo. Jeden z nich rozpoczął nawet swojego rodzaju krucjatę przeciwko nim. Skontaktowaliśmy się z nim, z nadzieją że będzie miał dla nas jakieś informacje na temat Polybiusa, niestety jedyne co był nam w stanie powiedzieć to to że gra znikneła z salonu gier niecały miesiąc po tym jak w nią zagrał.

Nikt nigdy nie znalazł ROMu (przyp. tłumacza pamięć tylko do odczytu, pozwala nam np grać w gry z snesa na komputerze) choć niektóre źródła twierdzą że jednak istnieje jakaś wersja, jednak jest w posiadaniu nieznanego kolekcjonera. Po internecie krąży pare screenshotów z gry.
Obrazek

Pozostając przy napisach, na ekranie początkowym (rys.1) oprócz rzucającego się w oczy napisu "Polybius" jest jeszcze nazwa firmy "Sinnesloeschen". Jest to rodzaj zabawy językiem bowiem nie znajdziemy tego słowa w jakimkolwiek słowniku języka niemieckiego, jednak kiedy rozbijemy słowo na części pierwsze wszystko zaczyna nabierać sensu, "Sinn(es)" znaczy nie mniej nie więcej a "zmysł" lub "rozum". Drugi człon czyli "Loeschen" znaczy tyle co "usunąć" czy "pozbawić".


Góra
 


PostNapisane: Śr, 30 lis 2011, 19:14 
Offline
Duch
Duch
60% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.10.25
Posty: 280
Lokalizacja: Lublin
Online: 5d 12h 40m 47s
"Binarne DNA"


Mówi się że kiedy zrobisz komuś zdjęcie to jego dusza zostaje w nim uwięziona. Między innymi wierzyli w to Indianie, dla których wielką tragedią było to gdy ktoś namalował ich portret czy zrobił im zdjęcie.

Nie wiem tak naprawdę od czego mam zacząć... Może zaczniemy w ten sposób. Czy wiesz co to jest „Pierwotna Zupa” ? Jest to niezmierzony ocean pierwiastków które chaotycznie się poruszają. Robiły tak przez miliony lat, w końcu w pewnych okolicznościach które ciągle pozostają dla nas zagadką, pierwiastki połączyły się i utworzyły pierwszy na świecie organizm jednokomórkowy.

To naprawdę bardzo okrojona wersja wydarzeń ale jestem pewien że załapałeś mniej więcej o co mi chodzi. Przenieśmy się teraz o jakieś kilka miliardów lat do przodu, do początku lat 90’, kiedy to dostęp do internetu zaczął gwałtownie rosnąć. Praktycznie co sekundę do sieci został podłączany coraz to nowy komputer.

Tryliony bajtów przesyłane z komputera na komputer, od firmy do firmy za pośrednictwem internetu. Z prędkością światła mogłeś (i dalej możesz) pobrać z internetu muzykę, pliki tekstowe i to co nas najbardziej interesuje : zdjęcia. Teraz zastanówmy się przez chwilę, jeżeli zrobisz komuś zdjęcie, co się stanie z jego duszą kiedy obraz zostanie prze-konwertowany na dane i zapisany na dysku twardym ? Czy dusza tam pozostanie ? Po 15 latach wierzymy że tak. Wierzymy że kiedy zapisujesz zdjęcie na dysku to wraz z danymi obrazu zostają tam też zapisane, nazwijmy to dane duszy. Niektórzy mogli by powiedzieć że zostaje tam jej odbicie.

Spójrz teraz na swój folder ze zdjęciami. Jak wiele dusz zostało schwytanych ?

Całkiem niedawno grupa hakerów, którzy sami siebie nazwali “Cardinals” („Kardynałowie”) zainteresowali się tą teorią i zaczęli z nią eksperymentować. Jedną z ciekawszych rzeczy którą odkryli było to że każde zdjęcie tej samej osoby posiada w pewnym momencie ten sam unikalny ciąg kodu binarnego. Jeżeli miałbym wytłumaczyć to krócej powiedziałbym „Binarne DNA”.

Hakerzy posiedli zestaw trzech bardzo tajemniczych plików. Jeden o rozszerzeniu avi, drugi o rozszerzeniu jpeg, a trzeci mp3, każdy z nich posiadający ciekawe, niewytłumaczalne właściwości.

Film cradle.avi, przedstawia grupkę nastolatków zwiedzających piwnicę jakiegoś domu. Obraz jest nagrany na niskiej jakości kamerze, prawdopodobnie z telefonu komórkowego. Film jest tak zniekształcony a jego jakość tak słaba że jego zrozumienie wydaje się być praktycznie niemożliwe. Przez większość filmu kamera jest podawana z rąk do rąk co sprawia że obraz przez prawie cały czas jest rozmazany i bardzo trudno uchwycić cokolwiek.

Jednak pod koniec filmu kamera skupia się na odległej ścianie piwnicy. Obraz uspokaja się na tyle że można dokładnie zobaczyć że twarzą do ściany stoi młoda dziewczynka. Ma długie poskręcane włosy i ubrana jest w białą suknię. Widać ją tylko przez ułamek sekundy, ale wielu ludzi którzy wiedzieli ten film mówią o tym że jest w niej coś niepokojącego. Wydaje się być nieco zdeformowana ale żaden z widzów nie potrafił wyjaśnić w jaki sposób, nikt nie był w stanie podać żadnych szczegółów.

Osobliwą właściwością tego filmu jest jednak to co dzieję się z komputerem użytkownika podczas jego końcówki. W ostatniej sekundzie aplikacja zostaje zmuszona do przejścia w tryb pełnoekranowy (jeżeli oczywiście już wcześniej tego nie zrobiliśmy). Po czym na naszym ekranie wyświetla się jednosekundowy klip na którym widzimy stare okno umiejscowione w ścianie jakiegoś budynku. Klip jest zapętlony i odtwarza się 15 razy, po czym znów widzimy dziewczynkę która tym razem stoi po drugiej stronie okna, plecami do widza i powoli jakby w transie kiwa się do przodu i do tyłu. Po chwili kończy się film a komputer sam się wyłącza.

Kontrole wykazały że rejestr został całkowicie uszkodzony, i nie da się go w żaden sposób odzyskać, jedyny sposób aby komputer znów działał to kompletny „twardy” format dysku i zainstalowanie nowego systemu operacyjnego.

Drugi plik znany jest jako needles.mp3. Jest to plik dźwiękowy który trwa około trzech minut. Jest, tak jak poprzedni plik bardzo zniekształcony. Od czasu do czasu nasze ucho może uchwycić jakąś formę rozmowy lecz przede wszystkim słychać tam pomruki, piski czy coś na kształt warkotu.

Ludzie którzy słuchają tego pliku, często doświadczają ekstremalnych nudności i tracą równowagę przez krótki okres czasu.

Ostatni plik znany jest jako burningman.jpg.

Nazwa pliku (na Polski będzie to coś w stylu „płonący człowiek” przyp. tłumacza) nie ma nic wspólnego z tym co możemy na nim zobaczyć. Zamiast tego przedstawia on potężny, mroczny korytarz w którym panuje potworny bałagan a wszędzie leża ogromne sterty lalek których ktoś pozbawił oczu. Na obrazku widać także mężczyznę stojącego w tle ze spuszczoną głową. Nie można dostrzec żadnych szczegółów ponieważ, tak jak reszta plików, obraz jest bardzo zniekształcony.

Po pobraniu i otworzeniu (przez jakikolwiek program graficzny) plik na zawsze przechodzi w tryb stały. Nic więcej się nie dzieje, jedynie obraz ciągle jest włączony : nie da się go ani wyłączyć ani zminimalizować. Dopóki nie zainstalujesz nowego systemu, mężczyzna z obrazu będzie ciągle obecny w lewym dolnym rogu Twojego pulpitu.

Z tego co grupa hakerów była w stanie dostrzec i zrozumieć, pliki zostały skompilowane do postaci który znacznie wyprzedza znane nam teraz pliki CMD (pliki wsadowe przyp. tłumacza). Pliki są bardzo złożone i skomplikowane (działają pod każdym systemem operacyjnym nieważne czy to Windows czy Linux), lecz nadal nie wiemy kto i po co je stworzył. W rzeczywistości wielu ludzi nie wie o tym że plików nie da się ani przesłać ani skopiować więc dokładne badania są praktycznie niemożliwe.

To wszystko tylko podsyca całą aurę tajemniczości wokoło nich ponieważ zazwyczaj są one wysyłane z anonimowych adresów e-mail. Odrazu tutaj ciśnie się na usta pytanie, jak to jest możliwe ? Kto był w stanie przesłać te pliki ? Cóż tajemnica pozostaje nierozwiązana.

Jeżeli kiedykolwiek zobaczysz któryś z tych plików na swojej poczcie mailowej, powstrzymaj się od ściągania ich ! Każdy z nich działa jak wirus siejąc zniszczenie na Twoim komputerze. Potrafią dokonać usunięcia całego rejestru, uszkodzenia system32 (jeżeli używasz Windowsa), zamrożenia myszy czy zawieszenia komputera.

Powoli zbliżamy się do końca, więc poświęćcie jeszcze parę minut na dokończenie tekstu.

„Kardynałowie” zabrali się za za analizę tych trzech dziwnych plików. Słyszeli także o innych filmach, obrazach czy plikach mp3, lecz żaden z nich nigdy nie wpadł im w ręce. Plotka jednak głosi że w rzeczywistości udało im się odnaleźć i zebrać wszystkie „legendarne” pliki takie jak smile.jpg, barbie.jpg czy suicidemouse.avi, mówi się także że byli w stanie odnaleźć nawet oryginalne nagranie „grifter”.

Niemniej jednak, grupa postanowiła zbadać pliki pod względem binarnym, szukali oni podobieństw czy nawet takich samych ciągów serii binarnych w ich kodach.

Gdy odkryli już podobieństwa i różnice postanowili oni połączyć (opierając się na binarnym 0/1 kodzie) wszystkie pliki razem. Według legendy udało im się to. Otrzymali 7 niezależnych od siebie plików, których jednak nie dało się uruchomić. Każdemu nadali także swoją nazwę : Pożądanie, Obżarstwo, Chciwość, Zazdrość, Lenistwo, Gniew oraz Duma.

W końcu postanowili połączyć także i te pliki. Co jest godne uwagi to to że stało się coś bardzo dziwnego, z 7 plików które wydawały się nie mieć żadnego zastosowania powstał jeden plik o rozszerzeniu exe, uprzednio już nazwany.

“BarelyBreathing.exe”

Czy wiemy coś o tym pliku ? Cóż, niestety był to punkt po którym już niewiele wiadomo o całej sprawie. „Kardynałowie” byli zbyt mądrzy żeby po prostu go uruchomić. Najpierw przeanalizowali go na wszystkie możliwe sposoby : Hex (szesnastkowy system liczbowy), kod binarny sprawdzali dosłownie wszystko aby dowiedzieć się co ten dziwny plik może zrobić.

Kod binarny pliku tworzył jeszcze większą bezsensowną plątanine zer i jedynekm które (tak samo jak wcześniejsze 7 plików) nie miały żadnego sensu.

Jedyne co im pozostało to uruchomić ten program. Zgrali go na osobny przenośny dysk i uruchomili. Było to ostatnie polecenie które udało się odnaleźć policyjnym informatykom na ich zniszczonych komputerach tydzień później. Ich ciała były tak zdeformowane że nawet rodzina i przyjaciele mieli trudności z rozpoznaniem ich. Policyjny opis zwłok stwierdza że zostali brutalnie pocięci po twarzy i rękach a ich skóra została zupełnie spalona, następnie wielokrotnie odcinana przez bardzo cienką brzytwę.

Rząd szybko próbował zatuszować całą sprawę, lecz pojawiały się ciągle przecieki na jej temat. Wszystko dzięki temu że „Kardynałowie” prowadzili bloga na którym opisywali przebieg ich pracy (blog został od razu usunięty więc nawet go nie szukajcie) . Szybko rozeszło się nad czym pracowali i co starali się osiągnąć, pojawiły się także spekulacje na temat tego czy miało to jakiś związek z ich straszliwą śmiercią.

A co z przenośnym dyskiem na którym jest zapisany plik ? Według doniesień został znaleziony w kieszeni jednego z hakerów a następnie zamknięty w policyjnym sejfie, skąd w tajemniczych okolicznościach zniknął.

Plik krąży już po całym świecie. Rządy oczywiście próbują wszystko zatuszować, ale niektóre informacje i tak przeciekają do mediów, zauważcie jak wiele jest doniesień na temat ludzi którzy zostali brutalnie zabici we własnym domu przez „mordercę” a ich komputery zostały skradzione.
Więc jeżeli kiedykolwiek dostaniesz tajemniczy e-mail z załączony plikiem BarelyBreathing.exe, to kurwa... NIE OTWIERAJ GO !


Góra
 


PostNapisane: Śr, 30 lis 2011, 21:47 
Offline
Duch
Duch
50% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.11.30
Posty: 275
Online: 38d 6h 1m 50s
Póki co przeczytałem tylko pierwsze dwie pasty założycielskie i muszę powiedzieć że bardzo miło się czyta, ale jako porządny doser jestem nieustraszony to jest fajnie ^^

_________________
Kontakt:
GG: 17501638
Skype: RoomCays64


Góra
 


PostNapisane: Śr, 30 lis 2011, 23:13 
Offline
Duch
Duch
4% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.08.18
Posty: 252
Online: 13d 1h 25m 4s
Przeczytałem wszystko. I teraz myślę po przeczytaniu creepy pasty od Superkuby131 "jak dobrze że nie sprawdzam e-maile" :|

_________________
LD: 12
"Wszystko jest dla ludzi tylko z umiarem"
"Nie ma początku i nie ma końca, jest tylko zmiana." Robert A. Monroe


Góra
 


PostNapisane: Cz, 01 gru 2011, 07:19 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
Jest ten BarelyBreathig.exe gdzieś? Bo aż się boję w google wpisać xD

EDIT: poczytałem trochę, BarelyBreathing.exe istnieje, jest wirusem, ale nikt od niego nie umarł :D W każdym razie gość rok po formacie kompa z powodu tego wirusa jeszcze żyje :P Miałem nawet ściągnąć ten program i zobaczyć, ale przeczytałem, że to wirus.
Jak mi blue screen wyskoczył to myślałem, że to ten wirus i mi skoczyło ciśnienie (a komu nie skacze przy BSoD'zie? ;-) ), ale nie ze strachu, tylko ze złości - jestem uodporniony na komputerowe pasty 8) . Ale z kompem wszystko w porządku.

Wiecie czym się różni niezła straszna historia od dobrej? Po niezłej poczujesz ciarki. I tyle. Zapomnisz o niej od razu po usłyszeniu. Mój dziadek umiał opowiadać BARDZO, BARDZO DOBRE straszne historie. Po dobrej strasznej historii nie poczujesz prawie nic... może ucisk w żołądku przy punkcie kulminacyjnym... ale - gdy zostaniesz sam, a za oknem się ściemni... ;-)

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


PostNapisane: Cz, 01 gru 2011, 13:53 
Offline
Duch
Duch
50% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.11.30
Posty: 275
Online: 38d 6h 1m 50s
@superkuba131
Co sądzisz o tym filmiku?
http://www.youtube.com/watch?v=CpGXEEa1c5I

Przebieg rozgrywki i układ graficzny jest podobny do obecnych w internecie screenów, lecz wysoka rozdzielczość i napis ,,DOWNLOAD IT FOR FREE"
skłania mnie ku myśleniu że to jakiś remake, z niestraconej pamięci ;)
A ty jak sądzisz?

_________________
Kontakt:
GG: 17501638
Skype: RoomCays64


Góra
 


PostNapisane: Cz, 01 gru 2011, 15:41 
Offline
Podsiąknięty
Podsiąknięty
50% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.10.13
Posty: 375
Lokalizacja: Żywiec/Bielsko
Online: 13d 7h 37m 17s
Obrazek


Pikanderii dodaje fakt, że przeczytanie tej wiadomości może zindukować nam taki sen... A może jest w tym jakieś ponure ziarnko prawdy? ;-)

_________________
Obrazek


Góra
 


PostNapisane: Cz, 01 gru 2011, 17:18 
Offline
Duch
Duch
50% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.11.30
Posty: 275
Online: 38d 6h 1m 50s
No właśnie, jak zobaczyło się już jego twarz na obrazku i pomyślało nad tym- jest szansa na taki sen wielka ;] Cóż, zobaczymy dzisiaj w nocy ^^

_________________
Kontakt:
GG: 17501638
Skype: RoomCays64


Góra
 


PostNapisane: Cz, 01 gru 2011, 17:20 
Offline
Obyty
Obyty
71% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2010.07.07
Posty: 671
Online: 12d 19h 19m 34s
RoomCays - proszę ;-)
Cytuj:
THIS IS JUST A REMAKE OF WHAT THE GAME SHOULD LOOK LIKE, NOT THE REAL AND ORIGINAL GAME WHICH IS LOST SOMEWHERE

_________________
Mój blog o LD: naukald.blogspot.com


Góra
 


PostNapisane: Cz, 01 gru 2011, 17:32 
Offline
Duch
Duch
50% następnej rangi
Avatar użytkownika
 Zobacz profil

Dołączył(a): 2011.11.30
Posty: 275
Online: 38d 6h 1m 50s
jazu napisał(a):
RoomCays - proszę ;-)
Cytuj:
THIS IS JUST A REMAKE OF WHAT THE GAME SHOULD LOOK LIKE, NOT THE REAL AND ORIGINAL GAME WHICH IS LOST SOMEWHERE



Oj jaki ja nieuważny :P Dzięki :)

_________________
Kontakt:
GG: 17501638
Skype: RoomCays64


Góra
 


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

 Podobne tematy   Autor   Odpowiedzi 
Świadomy sen Kurs - dla początkujących !!!!! (Dział: Lucid Dream)

zajac465

4

Porady dla opornych (Dział: Pomoc)

Drag

1

IDOSE dla android (Dział: Ogólne informacje)

dominikk262

3



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

cron
Strefa czasowa: UTC + 1 Engine by phpBB, © Copyrights by i-doser.pl
Forum chronione jest prawem autorskim. Kopiowanie, badź rozpowszechnianie materiałów na nim zamieszczonych lub ich części bez upoważnienia bądź podania źródła pochodzenia informacji jest zabronione.
Treści znajdujące się na stronie służą celom informacyjnym oraz edukacyjnym. Administracja nie ponosi odpowiedzialności za materiały zamieszczane przez użytkowników. Administracja serwisu nie czerpie korzyści materialnych z tytułu prowadzenia serwisu.